Praca Magisterska MałGorzaty Komarnickiej W MięDzynarodowej Akademii Nauk San M Arino
Upcoming SlideShare
Loading in...5
×
 

Like this? Share it with your network

Share

Praca Magisterska MałGorzaty Komarnickiej W MięDzynarodowej Akademii Nauk San M Arino

em

  • 7,850 visualizações

 

Estatísticas

Visualizações

Visualizações totais
7,850
Visualizações no SlideShare
7,850
Visualizações incorporadas
0

Actions

Curtidas
0
Downloads
32
Comentários
0

0 Incorporações 0

No embeds

Categorias

Carregar detalhes

Uploaded via as Microsoft Word

Direitos de uso

© Todos os direitos reservados

Report content

Sinalizado como impróprio Sinalizar como impróprio
Sinalizar como impróprio

Selecione a razão para sinalizar essa apresentação como imprópria.

Cancelar
  • Full Name Full Name Comment goes here.
    Tem certeza que quer?
    Sua mensagem vai aqui
    Processing...
Publicar comentário
Editar seu comentário

Praca Magisterska MałGorzaty Komarnickiej W MięDzynarodowej Akademii Nauk San M Arino Document Transcript

  • 1. Chciałabym podziękować prof. dr hab. inż. Jerzemu Lechowskiemu za pomoc, cierpliwość oraz cenne rady w przygotowaniu pracy. Małgorzata Jolanta Komarnicka ANALIZA POJĘCIA SZCZĘŚCIA WYBRANYCH FILOZOFÓW I MYŚLICIELI NA TLE WZORU JERZEGO LECHOWSKIEGO Spis treści Wstęp 1. Zarys (badań) rozważań nad szczęściem 1.1 Szczęście (w badaniach) według filozofów 1.2 Szczęście z punktu widzenia psychologicznego. 1.3 Koncepcje szczęścia u niektórych autorów dzieł literackich. Podsumowanie 2. Pojęcie szczęścia 2.1 (Definicja) Pojęcie szczęścia wg. wzoru J.Lechowskiego 2.2 (Próba) Podstawy sformułowania wzoru na szczęście. 2.3 Wyjaśnienie wzoru na szczęście. 2.4 Jak korzystać ze wzoru na szczęście. 3. Odczuwanie szczęścia 3.1 Szczęście w ujęciu obiektywnym 3.2 Szczęście w ujęciu subiektywnym 3.3 Kreowanie własnego poczucia szczęścia 4. Istota nieszczęścia 4.1 Komfort psychiczny w warunkach beznadziejnych 5. Dziedziczność szczęścia – czy istnieje? 5.1 Religijność a szczęście (6. (Czynniki) Elementy szczęścia w dzisiejszej praktyce (, dzisiaj - badanie ankietowe studentów – skreślić) 6.1 Założenia (teoretyczne skreślić założenia są z zasady teoretyczne nie ma złożeń praktycznych) znajdujące się u podstaw (badania – badań przecież nie było) rozważań na temat szczęścia 6.2 Struktura i przedmiot (badania) rozważań 6.3 Wyniki (badania) rozważań i ich analiza na tle wzoru J. Lechowskiego niestety nie mam badań....czym je zastąpić... Wnioski Bibliogr(afia) Wstęp Ludzi od dawna interesuje temat (dobroci – skreślić dobroci), szczęścia, życia w świecie bez wzajemnych uprzedzeń i nienawiści, a także sposób pozytywnego myślenia, które
  • 2. ma nam zapewnić szczęśliwe życie)(rządzący naszym życiem – pozytywne myślenie wcale nie rządzi naszym życiem dobrze by było, ale tak z reguły nie jest). Ludzie chcą nauczyć się być szczęśliwymi i dawać szczęście innym. Już dziś jesteśmy w pełni świadomi, że optymiści żyją dłużej i radośniej, ponieważ zawsze mają nadzieję, że może być lepiej. Poza tym warto uświadomić sobie, że realizacja marzeń jest możliwa, podobnie jak to, że ludzie mogą żyć w przyjaźni i pokoju bez względu na różnice światopoglądowe czy religijne… (Temat mojej pracy brzmi:- jest już napisane wyżej i nie trzeba tego tu powtarzać) WYBRANE MYŚLI NAUKOWCÓW, FILOZOFÓW, PISARZY I POETÓW NA TEMAT SZCZĘŚCIA Wybrałam (ten) temat ANALIZA POJĘCIA SZCZĘŚCIA WYBRANYCH FILOZOFÓW I MYŚLICIELI NA TLE WZORU JERZEGO LECHOWSKIEGO) ponieważ jest mało opracowań opisujących to zagadnienie, poza tym kwestie, które poruszam stały ( nie stały się, ale są zawsze aktualne) się ostatnio niezwykle aktualne, bo (ponieważ) poruszają ważne dla (poszczególnych ludzi i całych) społeczeństw aspekty (zamiast aspekty lepiej użyć słowa problemy). W mojej pracy skupiam się głównie na powstaniu i zastosowaniu wzoru na szczęście, którego twórcą jest profesor Jerzy Lechowski. Zbyt wiele na co dzień spotykamy nieszczęścia i zbyt często przechodzimy obok niego obojętnie. W mojej pracy (skupiam słowo to powtarza się lepiej napisać analizuję) się przede wszystkim na pojmowanie szczęści(a)u, na tym jak było postrzegane na przestrzeni wieków. Przedstawiam wzór na szczęście i korzyści z niego płynące. Podejmuję też kwestie dziedziczności szczęścia, religijności czy problemu nieszczęścia. Ograniczam się jedynie do ich zaznaczenia jako części naszego życia, a nie uwypuklenia ponieważ nadrzędnym tematem pracy jest szczęście. Mam nadzieję, że niniejsza praca przyczyni się do lepszego poznania idei wzoru na szczęście i jego stosowania. 1. Zarys badań nad szczęściem
  • 3. Tłem dla filozofii są postawy i poglądy ludzi. Filozofowie odpowiadali na podstawowe pytania ludzi, a poszukując odpowiedzi posługiwali się racjonalną argumentacją. Ich zainteresowania dotyczyły spraw najważniejszych dla człowieka. 1.1 (Szczęście) Dobro w badaniach filozofów W niemal każdej encyklopedii przeczytamy, że Dobro to pojęcie abstrakcyjne będące przeciwieństwem zła. Jest ono elementarnym pojęciem moralnym, określającym pozytywną wartość wszelkich czynów i zachowań, którym zajmuje się dział filozofii zwany etyką. Pojęcie to, jest analizowane też przez psychologię, socjologię, ekonomię i inne nauki społeczne. Prześledźmy jak na przestrzeni wieków było ono interpretowane przez znanych myślicieli. Sokrates po raz pierwszy omówił dobro wynosząc je ponad wszystkie inne. Twierdził, że sprawiedliwość powinna na równi kierować poczynaniami człowieka, czyli, że człowiek powinien wieść sprawiedliwe życie, to znaczy przedkładać dobro nad złem. Uważał, że prawdziwym dobrem jest cnota, czyli wiedza (a widza wiąże się z przenikalnością intelektualną ε ze wzoru JL). A zatem zdobywając wiedzę osiągamy dobro, a z nim pożytek i szczęście. Idea dobroci u Platona jest na czele jego systemu, przewyższając w hierarchii nawet ideę istnienia. Jest pierwszą zasadą według, której powstał świat i ostatecznym celem, do którego dąży. Arystoteles zaś twierdził, że naturę dobra wyznaczają cele (wg. JL odległość do celu l) jakie człowiek sobie wytycza. Dlatego też człowiek w swoim postępowaniu powinien kierować się „złotym środkiem”, który określa jego rozum (czyli przenikalność intelektualna ε wg JL). Działania człowieka mają być umiarkowane, ale jednocześnie przynoszące mu korzyści i umożliwiające zdobywanie wiedzy. Arystoteles zaznaczał, że zasady „złotego środka” nie wolno stosować do takich czynów jak cudzołóstwo, kradzież czy morderstwo.
  • 4. Święty Augustyn uważał, że Bóg obdarzył ludzi wolną wolą właśnie po to, aby mogło zaistnieć dobro. Istnienie dobra bez zła byłoby bez wartości gdyż byłoby ono dostępne automatycznie, czyli nie byłoby w ogóle doceniane. Dlatego Bóg dał pewien margines zła. Ale to nie Bóg tworzy zło, tylko jest ono wytworem woli człowieka. Aby człowiek mógł postępować dobrze potrzebna jednak jest łaska Boga. Można, więc powiedzieć, że dobro obiektywne istnieje, ale jest ono podporządkowane woli Boga zaś zło nie istnieje, lecz jest tylko brakiem dobra. Dla Immanuela Kanta dobro stało się jedną z podstawowych kategorii umysłu praktycznego, czyli było wartością, która pojawiała się podczas świadomego podejmowania decyzji (ε, oraz γ wg. JL) . Różnica między dobrem a złem wynikała z obowiązku podporządkowania się narzuconemu systemowi wartości. Tak, więc dobre postępowanie wypełnia obowiązek, zaś złe jest z nim w sprzeczności. Ale w tym systemie nadal istniała prosta możliwość rozróżnienia dobra i zła, tylko dlatego, że obowiązek jako nakaz działania musiał być zgodny z wolą Boga i wynikającym z tej woli ogólnym porządkiem świata. Fryderyk Nietzsche zerwał z poglądem, że dobro i zło można w jakikolwiek sposób zobiektywizować i że są to zawsze wartości subiektywne zależne od sytuacji i warunków. Przyjmuje on, że to, co w danym momencie uznajemy (przenikalność intelektualna wg.JL) za dobre lub złe wynika z moralności grupy społecznej, której jesteśmy członkiem. Stąd, wraz ze zmianą struktury społecznej następuje zwykle zmiana norm moralnych i co za tym idzie oceny, co jest dobre, a co złe. Według profesora Jerzego Lechowskiego DOBROĆ to pojęcie czysto fizyczne, znane dobrze fizykom i inżynierom. Człowiek dobry dla innych, jest również dobry dla siebie, ale wielu ludzi o tym jeszcze nie wie i dlatego, nawet wśród wielu niezmiernie bogatych i sławnych ludzi jest tak dużo nieszczęśliwych. Nawet ludzie, którzy posiadają często władzę niemal nieograniczoną nad innymi ludźmi są w rzeczywistości bardzo nieszczęśliwi. Dla mnie dobroć to sposób postępowania, który wypływa z miłości wobec bliźnich i charakteryzuje się przychylnością i życzliwością dla nich. A zatem człowiek dobry, to taki, który obdarowuje nas (szczerym –nie komercjalnym) uśmiechem, życzliwym słowem, bezinteresownie pomaga (pamiętając, o tym, (wg JL) że opłaca się być dobrym dla innych).
  • 5. 1.2 Pragnienie szczęścia z punktu widzenia psychologicznego Szczęście można określić jako pozytywną emocję, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie. Rozważając o naturze szczęścia, najczęściej określa się je w dwu aspektach: • Pierwszy - mieć szczęście oznacza: sprzyjający zbieg, pomyślny splot okoliczności, korzystny bilans doświadczeń życiowych, dola, traf, fortuna, przypadek ... • Drugi - odczuwać szczęście oznacza: odczuwać bezgraniczną radość, przyjemność, upojenie, zadowolenie, euforię, zadowolenie z życia, pogodę ducha, optymizm (wg JL. umiejętność cieszenia się z tego co jest czyli duża przenikalność emocjonalna μ) Wielu filozofów na przestrzeni wieków próbowało zdefiniować szczęście. Jednym z nich był Władysław Tatarkiewicz. Zrobił to dogłębnie w swoim dziele „O szczęściu”. Według niego szczęście zależy od całego życia człowieka. Jeśli człowiek dokonując bilansu swojego życia wykazuje przewagę pozytywnych zdarzeń, czyli jest zadowolony ze swojego życia, jest osobą szczęśliwą. Profesor Tatarkiewicz zaznacza, że nie ma idealnego szczęścia, ponieważ my sami nie jesteśmy idealni (wiąże się to z technicznym pojęciem dobroci wg. JL, które ze względów czysto fizycznych nie może być nieskończenie duże). Każdy w swoim życiu na pewno przeczytał kilka książek z tzw. serii „optymistyczne publikacje”. Ich autorzy zalecają nam koncentrowanie się na swoich mocnych stronach i zaletach tzn. na optymizmie, humorze, dobroci itp., ponieważ własne szczęście nie dziedziczymy i nie jest ono wynikiem tzw. „urodzin w czepku”. A więc, to czy będziemy szczęśliwi zależy tylko od nas samych (wg. JL wiąże się to z naszą dzielnością γ występującą we wzorze) Bowiem uczucia szczęśliwości doznajemy wtedy, gdy nasze marzenia i pragnienia realizują się w rzeczywistości. Amerykański psycholog Abraham Maslow uważa, że istotą szczęścia jest zaspokojenie następujących potrzeb:
  • 6. - potrzeby fizjologiczne (głód, pragnienie, sen) - potrzeba bezpieczeństwa - potrzeba przynależności i miłości - potrzeba szacunku - potrzeba samorealizacji. Naukowiec ten, stwierdza, że zaspokojenie wszystkich potrzeb czyni nas szczęśliwymi. Ale najważniejszą potrzebą jest potrzeba samorealizacji. Szczęśliwi ludzie, to ci, którzy samorealizują się. A. Maslow uwypukla, więc cechy, które ci ludzie posiadają: - realistyczne nastawienie do świata (wg. JL duża przenikalność intelektualna ε, od której zależy dzielność w rozwiązywaniu problemów) - akceptacja samego siebie (wg. JL duża przenikalność emocjonalna μ, umiejętność cieszenia się z tego co jest -co człowiek zrobił nie zależnie od tego jakie przyniosło to efekty) - przyjazny stosunek do otoczenia (wg. JL opłaca się być dobrym dla innych duża dobroć Q) - spontaniczność (czyli dzielność γ wg. JL) - niezależność ( przy czym Maslow nie określa wyraźnie od czego ta niezależność ma być) - niekonwencjonalne podejście do życia (unikanie stereotypów) - głęboka duchowość - głębokie przeżywanie miłości (przy czym Maslow nie precyzuje tu bliżej do czego lub kogo, i o jaką miłość chodzi, jeśli chodzi tu również o miłość bliźniego tzn. że chodzi tu o dobroć dla innych , a zatem i dla siebie jak twierdzi JL) - filozoficzne, niezłośliwe poczucie humoru ( tu też chodzi o dobroć w sensie szeroko pojętym) - kreatywność - bogata osobowość, odporna na wpływy otoczenia. Współczesna psychologia podkreśla również rolę wewnętrznie motywowanej aktywności. Czyli koncentrujemy się na samej przyjemności, a nie na korzyściach, z niej kiedyś, płynących. Uprawianie sportu ma dawać radość z gry, a nie troskę o rezultat. Realizując pragnienia musimy pamiętać o konsekwencjach i odpowiedzialności jakie wiążą się z dokonywanymi wyborami. Musimy liczyć się z chwilami pięknymi, ale też i trudnymi. Wtedy łatwiej będzie nam cieszyć się z sukcesu, czyli samorealizacji, doceniać go i być w
  • 7. stosunku do niego pokornym. Musimy tylko wiedzieć czego tak naprawdę pragniemy, podjąć decyzję i być konsekwentnym w jej wykonywaniu. Każdy z nas ma wiele możliwości wyboru. Ważne jest, aby odnaleźć w sobie siłę i wolę do pokonywania oporów, które nasuwa nam życie, właściwą motywację i intencję tego co robimy. Śledząc historię badań psychologicznych śmiało można stwierdzić, że przeważały tematy negatywne. W tekstach naukowych występowały dwa razy częściej terminy określające emocje negatywne niż pozytywne. Napisano więcej artykułów o depresji niż o radości. A mimo to społeczeństwa nie stawały się zdrowsze. Przeciwnie, lista chorób, agresji, uprzedzeń czy szkodliwych postaw rosła. Odpowiedzią na to, była psychologia pozytywna zapoczątkowana pod koniec lat 90 XX wieku przez profesora psychologii Martina Seligmana. Na podstawie wielu eksperymentów w latach 60, stwierdził, że ludzie mogą nauczyć się być bezradnymi i negatywnie lub nieskutecznie reagować na wiele sytuacji. Rezultatem tych badań jest przekonanie, że szczęście można osiągnąć pomagając innym, dzięki głębokiemu zaangażowaniu w osobiste sprawy, ale też poprzez właściwe przeżywanie radości. Takie podejście chroni przed niepowodzeniami i negatywnymi emocjami, a więc powoduje, że życie nabiera szczęśliwszego wymiaru. Dzisiaj już prawie każdy powinien wiedzieć, że ubóstwo materialne spowodowane jest ubóstwem duchowym. W naszej samorealizacji nie pomoże nam negatywne i destrukcyjne nastawienie, fałszywe przekonania, powielanie złych wzorców postępowania i myślenia oraz wcześniej wspomniana, wyuczona bezradność społeczna. Walka z ubóstwem powinna polegać na psychicznym i duchowym wsparciu, motywacji i inspiracji. Na podaniu „wędki” a nie „ryby”. Każdy z nas powinien być świadomy, że ma wpływ na swój los. Według profesora Tal Ben-Shadar optymizmu można się nauczyć. Najpierw jednak trzeba pogodzić się ze swoimi ułomnościami. Każdy ma prawo czuć się smutny czy sfrustrowany. Trzeba tylko nauczyć się walczyć ze stresem. Profesor Tal Ben-Shadar uważa, że nadmierna aktywność jest powodem stresu i dlatego bardzo ważne jest, aby znaleźć czas na koncentrację i odpoczynek. Powinniśmy nauczyć się wygospodarowywać wciągu dnia więcej czasu na to, co sprawia nam zadowolenie i przestać robić dziesiątki rzeczy jednocześnie. Profesor Jerzy Lechowski, twórca wzoru na szczęście, uważa, że „aby żyć zdrowo i szczęśliwie należy unikać nadmiernych stresów związanych z różnego rodzaju przykrymi
  • 8. wewnętrznymi przeżyciami. Stresy umiarkowane są nawet wskazane, ale tylko krótkotrwałe i takie, które będą nas mobilizować do pożytecznego działania, a więc przyniosą nam radość. Długotrwałe stresy, są przyczyną wielu schorzeń, takich np. jak owrzodzenie żołądka czy dwunastnicy, niewydolność układu krążenia, a nawet schorzenia nowotworowe. Nie zawsze jednak jesteśmy świadomi tego, jak niezwykle skutecznie potrafimy się zatruć nie tylko własnymi, ale także cudzymi emocjami i myślami. Wszystkie często przeżywane ujemne emocje takie jak strach, nienawiść i zazdrość są niewłaściwym pokarmem dla naszej duszy. Fakt ten nie zawsze w porę i należycie sobie uświadamiamy. Aby być zdrowym fizycznie i duchowo musimy przestrzegać zasad higieny psychicznej i nie dopuszczać do siebie myśli smutnych, tragicznych i złowrogich. To samo musimy stosować również w stosunku do innych ludzi. Wszelkie, niehigieniczne zachowanie zwraca się przeciwko nam, szkodząc nam systematycznie i podstępnie. Bądźmy życzliwi, sympatyczni i dobrzy dla innych, spieszmy im zawsze z pomocą gdy jej potrzebują, i nie oczekujmy wdzięczności. Prawdziwe, bowiem szczęście na tym właśnie polega.” 1.3 Koncepcje szczęścia u niektórych autorów dzieł literackich Każdy człowiek chce być szczęśliwy, a więc jednym z najważniejszych ludzkich pragnień jest pragnienie szczęścia. Nie dla wszystkich jednak ono, oznacza to samo. Dla jednych to korzystanie z uroków życia, a dla innych rodzina i szacunek. Która z tych postaw prowadzi do szczęścia? No cóż, chyba warto zgodzić się z opinią bohatera „Lalki” Bolesława Prusa, Stanisławem Wokulskim, że „szczęście każdy nosi w sobie”, bo szczęście to, po prostu umiejętność cieszenia się. A to prowadzi do podziału ludzi na tych, którzy do szczęścia potrzebują nie wiele i tych, którzy go nigdy nie osiągną, ponieważ ich oczekiwania rosną w miarę ich zaspokajania. Literaccy bohaterowie w poszczególnych epokach różnie dążyli do szczęścia, ale zawsze w zgodzie z ideałami epoki. Szczęście, a właściwie najczęściej miłość dająca szczęście jest wdzięcznym tematem literackim.
  • 9. Pięknym przykładem o najważniejszych życiowych prawdach jest „Mały Książę” Antoine de Saint-Exupery. Ta urocza baśń, nie tylko uczy cenić przyjaźń i brać odpowiedzialność za drugą osobę, ale też burzy nasze stereotypy, że dziecko zawsze jest niemądre a lis przebiegły. Każdy z nas powinien mieć swoją „różę”, którą kocha i dla której żyje zgodnie z głównym przesłaniem książki „...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.” (rozdz.XXI) i „...oczy są ślepe. Szukać należy sercem.” (rozdz.XV). Ta najpiękniejsza poetycka opowieść powstała w okresie II wojny światowe, i tym bardziej uświadamia, że w świecie ogarniętym przemocą można być dobrym, a więc szczęśliwym. We współczesnym świecie zdecydowanie jest za mało miłości. „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza to powieść ukazująca obraz Rzymu za panowania Nerona, która ciągle znajduje miłośników wśród ludzi o różnej kulturze językowej, obyczajowej czy religijnej. Dzieło to, więc musi posiadać wymowę ogólnoludzką, żywą również współcześnie. Na przykładzie bohaterów widzimy jak odmiennie rozumiane jest szczęście. Dla Nerona i całego jego otoczenia wiąże się ono nieodmiennie z wartościami cielesnymi. To wystawne uczty, huczne zabawy, rozpusta, przepych sprawiają im największą przyjemność. Drugą grupą pragnąca szczęścia są chrześcijanie. Ich celem jest życie wieczne, więc wszelkie pragnienia skierowane są ku Bogu: miłość, przebaczenie, wiara, współczucie, szczera miłość do drugiego człowieka. Obserwując życie Nerona i chrześcijan dochodzimy do wniosku, że szczęście osiągane drogą Nerona jest przemijające i nietrwałe i nie ma tak wielkiej wartości jak u chrześcijan. „Quo vadis” to przesłanie: zastanów się dokąd idziesz, znajdź sens życia, cierpienia i wróć ze źle obranej drogi, aby doskonalić swoje człowieczeństwo. Trafnie to ujął święty Paweł, „Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, stałem się jako miedź brząkająca albo cymbał brzmiący.”(Św. Paweł, list 1 do Koryntian, rozdz. XIII) Tytułowy bohater dramatu William’a Shakespeare’a „Makbet” jest dzielnym i powszechnie cenionym rycerzem. Niestety staje się ofiarą niepohamowanej ambicji. Wierząc ślepo przepowiedni wróżącej mu tron królewski i zachętom spragnionej zaszczytów żony (Lady Makbet) popełnia kolejne zbrodnie. Otrzymuje wymarzoną koronę i władzę, ale nie zyskuje szczęścia. Jego żona targana wyrzutami sumienia popełnia samobójstwo.
  • 10. Makbet nie osiąga szczęścia, bo jego ambicja wciąż popycha go do dalszych zbrodni, a sumienie nie potrafi akceptować go jako mordercę. Makbet dążąc do władzy morduje, a wykonując władzę opiera się na terrorze i zabijaniu, ale przez to nie czuje się silny lecz zagrożony, traci wszelkie ludzkie uczucia. Żądza władzy, chęć zysku i wyniesienie na szczyty władzy państwowej za wszelka cenę nie pozwalają Makbetowi osiągnąć szczęścia i prowadzą do tragicznego końca. Pogoń za szczęściem rozumianym jako bogactwo jest udziałem Harpagona, bohatera utworu J.B.Moliera „Skąpiec (Świętoszek)”. Tytułowy bohater, to człowiek, którego życiowym celem jest zdobycie możliwie jak najwięcej pieniędzy nie licząc się z żadnym uczuciem, miłości, przyjaźni czy poszanowania otoczenia. Dla zysku rezygnuje z rodzicielskiej miłości. Na świat patrzy przez pryzmat mamony, która jest dla niego najważniejsza na świecie. Uważa, że wszystko można kupić, jest to tylko kwestia odpowiednich negocjacji. Harpagon czuje się szczęśliwy kiedy napawa się zgromadzonym bogactwem! Każdą wolną chwilę spędza w skarbcu i liczy zebrane pieniądze. Nie pragnie spotykać się z rodziną i przyjaciółmi, nie interesują go też sprawy społeczne i polityczne. Skąpiec nie szanuje otaczających go ludzi, nie liczy się z ich zdaniem. Za wszelką cenę chce wydać za mąż córkę, a syna ożenić widząc w tym przyrost kapitału. Molier na przykładzie swojego bohatera pokazuje w bardzo dosadny sposób prawdę o ludzkiej naturze. Miłość do rzeczy materialnych nigdy nie zastąpi miłości jednego człowieka do drugiego, nigdy więc nie da szczęścia. Zenon Ziembiewicz, bohater powieści Zofii Nałkowskiej „Granica” swoje szczęście wiąże, że zrobieniem kariery zawodowej. Pochodził ze zubożałej rodziny mieszczańskiej, skończył studia w Paryżu i pracował jako dziennikarz. Szybko awansował na stanowisko redaktora naczelnego jednego z pism. Na początku utworu jest młodzieńcem pełnym ideałów pragnącym poświęcić się pomocy najbiedniejszym. Niestety ogromna chęć zdobycia kariery wikła go w zależności społeczne i doprowadza do jego przemiany. Z idealisty staje się dorobkiewiczem nie czułym na krzywdę ludzką, człowiekiem pozbawionym skrupułów, jest gotowy nawet strzelać do bezbronnego tłumu. W finale książki bohater zdaje sobie sprawę, że za chwilowe uczucie szczęścia zapłacił swoją osobowością, zapomniał o najistotniejszych wartościach w życiu człowieka, o miłości, dobroci, wrażliwości. Jest świadomy osobistej klęski i konsekwencji swoich czynów.
  • 11. Decyduje się popełnić samobójstwo. Życie Zenona jest przykładem jak kruche jest szczęście wymagające odstępstw od zasad moralnych. Zenon Ziembiewicz chciał przekształcić rzeczywistość według własnych poglądów, ale to rzeczywistość przekształciła jego, sprawiając, że został jednostką zdegenerowaną moralnie, którą można urabiać zapewniając jedynie to, czego oczekuje: pieniędzy, zaszczytów, „dobrobytu”. Szczęściem dla wielu bohaterów literackich była miłość. Zdobycie tego uczucia było celem ich życia. Nie zawsze jednak osiągany cel dawał prawdziwe szczęście. „Giaur” George’a Byron’a opowiada tragiczną historię młodzieńca zakochanego z wzajemnością w niewolnicy Leili, „pierwszej żonie” baszy tureckiego Hassan’a. Gdy Hassan odkrywa zdradę, karze żonę topiąc ją w worku w morzu. Oszalały z miłości tytułowy bohater zabija Hassana i resztę życia odpokutowuje w klasztorze. Miłość do ukochanej sprowadziła na Giaura cierpienie i nieszczęście, ponieważ jego szczęście zależało od bycia z ukochaną nawet za cenę wyrządzenia krzywdy innej osobie, Hassanowi. Giaur to człowiek owładnięty silnymi emocjami, zbuntowany przeciw panującym zasadom. Miłość również decydowała o szczęściu bohatera „Lalki” Bolesława Prusa, Stanisława Wokulskiego. Kupiec Wokulski zakochuje w Izabeli Łęckiej, kobiecie należącej do wyższych sfer. To dla niej Wokulski zdobywa majątek, spłaca długi jej rodziny i marzy, aby ona pokochała go prawdziwym uczuciem. Jednak Izabela nie zamierza wiązać się z człowiekiem niższego stanu, nie potrafi też uszanować jego uczuć. Nieszczęśliwa miłość popycha bohatera do próby samobójczej. Stanisław Wokulski, człowiek czynu tak naprawdę był wewnętrznie rozdarty. Do końca powieści nie potrafił określić własnych potrzeb i celów. Rzucił się w wir nauki, ale naukowcem nie został. Kariera naukowa nie pociągała go w sposób znaczący. Również nie można powiedzieć, że był kupcem. W zasadzie kupiectwem zajmował się też od niechcenia, jak wszystkim w swoim życiu. Można powiedzieć, że Wokulski był wiecznie niezdecydowany. Co prawda potrafił wytrwale dążyć do wyznaczonego celu, ale kiedy go już osiągał tracił nim zainteresowanie. Kiedy nagle zakochał się w Izabeli Łęckiej, jako wyzwanie wyznaczył sobie zdobycie jej miłości. Jej opór wzmaga jego większe zaangażowanie. Jednak już w tym czasie, zaczyna go coraz mocniej pociągać zarzucona przed laty kariera naukowa. Tak, więc Wokulski chciałby zdobyć miłość panny Łęckiej, zostać
  • 12. naukowcem i dobrze prowadzić swoje handlowe interesy. Nieumiejętność panowania nad swoim życiem i próba łączenia wszystkiego, niczego tak naprawdę nie robiąc porządnie, skazuje bohatera na porażkę. Poza tym Wokulski to typowy bohater pozytywista czyli pesymista, choć z duszą romantyka, a więc nie mógł osiągnąć szczęścia. Zupełnie inny obraz uczuć ukazała Eliza Orzeszkowa w „Nad Niemnem”. Opisała historię odwzajemnionych uczuć dwóch par: Cecylii i Jana oraz Justyny Orzelskiej i Janka Bohatyrowicza, ale także istotę radości życia jaką daje praca. Cecylia i Jan, aby ocalić swoją miłość musieli zamieszkać w puszczy nad Niemnem. Tam mogli bez przeszkód cieszyć się wspólnym życiem, z dala od środowiska, które nie uznawało mezaliansu. Ciężko i wytrwale pracując udało im się stworzyć szczęśliwe rodzinne życie. Podobnie, szczęście znalazła Justyna Orzelska u boku Jana Bohatyrowicza. W swoim środowisku Justyna nie żyje pełnią życia, czuje się nie rozumiana i osamotniona, nie podoba jej się przyszłość w ramach tego środowiska. Jak na tamte czasy, XIX wiek, mała miejscowość i etykieta środowiskowa, podejmuje odważną decyzję. Zmienia styl życia. Wychodzi za mąż za Jana, chłopaka z niższej sfery i nie wstydzi się pracować w polu. Dopiero teraz czuje się szczęśliwa. Z arystokratki staje się chłopką. Dotychczasowe bezwartościowe życie zamienia na wypełnione pracą (w domu i polu), a to czyni je niezwykle radosne i szczęśliwe. Praca to obiekt miłości i szacunku, pracując bohaterowie stają się kimś ważnym, wyjątkowym i szczęśliwym. Bogumił Niechcic, bohater „Nocy i Dni” Marii Dąbrowskiej uważa, że droga do szczęścia wiedzie przez pracę. Był szczęśliwy wtedy, kiedy wypełniał wszystkie swoje codzienne obowiązki. Bogumił to prostolinijny i prawy człowiek dla, którego pojęcie obowiązku, honoru i poszanowanie pracy ma w życiu ogromną wartość. Dla niego liczy się dzień dzisiejszy, a do przeszłości nie warto wracać. Jest dzierżawcą uprawiającym cudzą własność, ale to dla niego nie ma znaczenia. Nie obnosi się ze swoją krzywdą, stara się nie zmarnować żadnej chwili swojego życia czerpiąc satysfakcję z uprawy ziemi. Praca daje mu spokój i jest źródłem jego życia. Dzięki niej jego egzystencja nabiera intensywności. Podejmując swój codzienny wysiłek, Bogumił nie myśli o korzyściach materialnych, a tylko o tym, jak bardzo czuje się szczęśliwym z plonów jakie osiąga, z realizowania się.
  • 13. Poprzez Bogumiła Niechcica, Dąbrowska zerwała z konserwatywnym przekonaniem polskiego ziemiaństwa, że można pracować tylko na własnej ziemi. Mimo, iż Serbinów nie był własnością Niechcica, szybko przekształcił go w kwitnący majątek. Podsumowanie W literaturze spotykamy wiele koncepcji szczęścia. Jest to temat aktualny w każdej epoce. Szczęście najogólniej określane jest jako samorealizacja. Zgodnie jednak można przyjąć, że optymizm jest cechą ludzi szczęśliwych, a więc stan pozytywnego nastawienia sprzyja osiągnięciu szczęścia. Szczęście najczęściej utożsamiane jest z miłością nie zawsze szeroko pojętą. A ponieważ każdy człowiek nosi w sobie szczęście, posiada również własną receptę jego osiągnięcia. Dla jednych jest to praca, a dla innych odpoczynek, czy też odwzajemniona miłość pomagająca w ciężkich chwilach życia. Literatura bogato przedstawia dążenia ludzi do szczęścia. Każdy ma własny cel i sposób jego osiągnięcia, bardziej lub mniej skuteczny. Dla jednych szczęściem była miłość, wierzyli, że życie u boku ukochanej kobiety stanie się dla nich rajem (Giaur, Wokulski). Poświęcali, więc życie dążąc do takiego szczęścia. Inni osiągali szczęście we dwoje, często odgradzając się od współczesnego świata ciężko pracując (Jan i Cecylia, Justyna i Jan). Byli też tacy, którzy szczęście osiągali głównie poprzez pracę (Bogumił) lub wierności zasadom moralnym (Mały Książę) Pisarze próbowali uchwycić kwintesencję szczęścia. Wielu ich bohaterów utożsamiało szczęście z karierą czy bogactwem. Takie postrzeganie szczęścia stawało się zazwyczaj przyczyną tragedii (Makbet, Harpagon). Literatura próbuje w mniej lub bardziej konkretny sposób odpowiedzieć czy warto szukać szczęścia. Na przestrzeni wieków ukształtowała się sylwetka bohatera literackiego, który próbuje osiągnąć szczęście. 2. Pojęcie szczęścia
  • 14. W obecnych czasach zagadnienie szczęścia jest jednym z najczęściej podejmowanych tematów. Dzieje się tak dlatego, że jest ono bardzo ważne dla człowieka. Sam wyraz szczęście oznacza coś miłego, dobrego, pozytywnego. Potocznie szczęście można określić jako radosną chwilę, ale jako pojęcie filozoficzne jest bardziej złożone. Pojęcie szczęścia wnikliwie i bardzo szeroko przeanalizowane zostało między innymi przez profesora Władysława Tatarkiewicza w traktacie „O szczęściu”, a które krótko i treściwie zdefiniować(JL) Szczęście – według J. Lechowskiego jest po prostu dobrocią, która wskazuje jak należy w życiu postępować, aby nie czynić krzywdy innym, ale im służyć. Profesor Jerzy Lechowski idzie dalej i wyprowadza matematyczno-fizyczny wzór na szczęście. 2.1 Definicja szczęścia według profesora J.Lechowskiego Jerzy Lechowski, wykładowca Międzynarodowej Akademii Nauk (AIS) w San Marino, założyciel Realizatorów Lepszych Czasów (www.realizatorzy.prv.pl) powtarza, że: „(...) prawdziwie wielka miłość, i odpowiednio spełniająca się, w szerokim tego słowa znaczeniu, to szczęście”. Samo pojęcie szczęścia, a w zasadzie, fizyczno-matematyczny wzór na szczęście wywodzi się z fizycznego pojęcia dobroci. Można, zatem śmiało powiedzieć, że darzymy miłością wszystko to, co jest dla nas dobre i miłe. Miłość, zatem jest swego rodzaju szeroko pojętym egoizmem, który w skrajnym przypadku przeradza się w altruizm. Gdy sprawiamy innym radość i czujemy z tego zadowolenie, to jesteśmy w ten sposób dobrzy dla innych, a tym samym dla siebie. A, więc jesteśmy szczęśliwi. I to jest głęboki sens filozoficzny stworzonego przez profesora Lechowskiego wzoru na szczęście, który w zasadzie jest prosty i daje się prostymi słowami wyrazić: człowiek dobry dla innych jest również dobry dla siebie, a zatem jest szczęśliwy. 2.2 Próba sformułowania wzoru na szczęście „Wiele wspaniałych dzieł oraz luźnych myśli i aforyzmów napisano już na temat szczęścia. Pojęcie szczęścia również na przestrzeni wieków różnie było rozumiane przez filozofów i myślicieli, chociaż ścisłej definicji, ani tym bardziej matematycznego wzoru na szczęście dotychczas nie było.
  • 15. Ale czy w ogóle szczęście można rozpatrywać w kategoriach nauk ścisłych i jeszcze zdefiniować je w sposób matematyczno-fizyczny. Okazuje się, że również szczęście daje się tak zdefiniować. Można nawet podać matematyczny wzór ujmujący syntetycznie niemalże wszystkie myśli zawarte w różnych kierunkach filozoficznych i religiach na temat szczęścia.” W literaturze znany jest matematyczno-fizyczny wzór na szczęście, który na podstawie fizycznego pojęcia dobroci wyprowadził w 1988 roku profesor Jerzy Lechowski. Wzór na szczęście, wskazuje, od czego zależy szczęście człowieka i jak należy postępować, aby poprawić sobie stan szczęśliwości. Profesor Jerzy Lechowski udowodnił, że istnieje ścisły związek między fizyczno-technicznym pojęciem dobroci, a dobrocią w sensie ogólnym, humanistycznym i filozoficznym. Zgodnie z tą teorią każdy człowiek określony jest przez swoje działanie oraz emocje, które przeżywa a także informacje, jakie posiada i przekazuje innym. W każdym człowieku - tak jak w każdym obiekcie fizycznym - można wyróżnić trzy podstawowe wielkości składowe ściśle ze sobą związane: REZYSTANCJA - R INDUKCYJNOŚĆ - L POJEMNOŚĆ - C Oczywiście, te wielkości składowe uzależnione są od struktury i funkcjonowania organizmu. Przyjmuje się, że każdej wielkości występującej w polu elektromagnetycznym odpowiadają analogiczne wielkości i prawa w polu informacyjno-emocjonalnym. A zatem: • polu elektrycznemu, z którym związana jest pojemność C odpowiada pole informacyjne; • polu magnetycznemu, z którym związana jest indukcyjność L odpowiada pole emocjonalne; • polu przepływowemu prądu elektrycznego zaś, z którym związana jest oporność R odpowiada działanie; • pulsacji zmian prądu zmiennego ω - odpowiada częstość zmian procesów informacyjno- emocjonalnych. Odpowiednikiem natomiast dobroci obwodu rezonansowego Q - jest dobroć człowieka, a zatem jego szczęście S* gdzie:
  • 16. Dobroć Q, z punktu widzenia fizycznego jest oczywiście ściśle związana z selektywnością odbioru pożądanych sygnałów. Człowiek jest, jak wiadomo, istotą bardzo skomplikowaną i nie można go jednoznacznie zdefiniować. Jeżeli zatem do powyższego wzoru na Q zamiast R, L, C i ω wstawimy wyrażenia: To po przekształceniu otrzymujemy następujący wzór określający umowne szczęście S*, które jest zmienne i zależy od siedmiu zmiennych. Można powiedzieć, że stan szczęśliwości możemy poprawić na siedem sposobów: 1. Robić, myśleć, starać się przeżywać i odczuwać tylko to, co się lubi i to jak najczęściej. Jeśli robi się coś, czego się nie lubi to należy starać się to polubić – z 2. Umieć znaleźć wiele dróg S , które mogą nas doprowadzić do postawionego sobie celu i wybrać tę najlepszą, najwygodniejszą, na której nie będziemy napotykać dużych oporów.
  • 17. 3. Należy zawsze dzielnie rozwiązywać problemy, które nasuwa nam życie, czyli mieć dużą dzielność - γ 4. Umieć cieszyć się z tego, co nam zsyła los - µ 5. Mieć dużą przenikalność intelektualną - ε , ale nie po to, aby się martwić , ale po to by umieć dzielnie rozwiązywać problemy, które nasuwa nam życie. 6. Nigdy się nie spieszyć (mała prędkość- v), 7. ale jednocześnie w krótkim czasie t , rozwiązać to co zamierzaliśmy – v t = l (długość drogi i odległość do celu). 2.3 Wyjaśnienie wzoru na szczęście. Niektórzy uważają, że matematyka dorównuje swym pięknem sztuce, a fizyka jest prawdziwą poezją, ale nie wszyscy darzą zamiłowaniem nauki ścisłe. Aby, więc lepiej zrozumieć, dlaczego i jak powstał wzór na szczęście profesor Jerzy Lechowski wyjaśnia to w przystępny sposób: „Aby móc rozkoszować się poezją zapisaną słowami, należy najpierw nauczyć się rozpoznawać literki, następnie (...) składać je w słowa. (...). Podobnie jest z fizyką, aby ją zrozumieć, należy najpierw dobrze zapoznać się z poszczególnymi pojęciami (...). Pojęcia (...) w fizyce określa się różnymi literkami, małymi i dużymi, (...) niektóre opatrzone są dodatkowymi znaczkami np. strzałkami lub kreskami, a ponieważ pojęć w fizyce jest dość dużo, używa się do ich oznaczania nie tylko alfabetu łacińskiego, z odpowiednimi znaczkami pisanymi u ich dołu lub/i góry, ale również używa się alfabetu greckiego. Za pomocą tych liter i cyfr oznacza się w fizyce różne wielkości np. przyspieszenie oznacza się małą literką „a” od angielskiego słowa (acceleration = przyspieszenie). Promień koła lub kuli oznacza się literką „r” od łacińskiego słowa (radius = promień). (...) Pojęcia, czyli definicje określa się (...) kilkoma literkami odpowiednio ułożonymi (...) liniowo jedno za drugim, ale również w pionie przedzielając je jeszcze kreskami poziomymi tworząc w ten sposób ułamki. W fizyce wykorzystuje się również różne pojęcia matematyczne takie jak pierwiastek, logarytm n naturalny i zwykły, sinus, tangens i inne. Pierwiastki, np. mogą być różnego stopnia k jest
  • 18. to pierwiastek „n”tego stopnia z liczby, „k”. Dlatego fizyka jest wyrażana językiem o wiele bardziej złożonym niż poezja pisana. (...) zSγ µ S* = l ε Wracając do wzoru na szczęście zacznijmy omawiać nieco dokładniej poszczególne literki w nim zawarte, czyli symbole i wreszcie ich zestawienie w postaci matematycznego wzoru. Pierwszą literką występującą we wzorze jest literka „z” oznacza ona w elektrotechnice liczbę zwojów z drutu tworzących tzw. cewkę lub inaczej zwojnicę podobną do szpulki nici. Zwoje jak wiadomo powtarzają się pewną ilość razy na szpulce. (...) Jest to coś, co cyklicznie się powtarza (...), zwoje, chociaż są do siebie podobne to nie są (...) identyczne. Każdy zwój zajmuje inne miejsce. Są one układane nie tylko obok siebie, ale również jedne na drugich (...) w różnych warstwach. Dzień po dniu również się powtarza, ale każdy jest inny, chociaż mają pewne cechy podobne jak np. każdy dzień ma swój początek i koniec, ale towarzyszą im inne zdarzenia np. atmosferyczne i zdarzenia zachodzące w indywidualnym życiu każdego człowieka. Zwoje mogą być z różnego materiału i różną rolę mogą pełnić w rzeczywistości. Nitka inną rolę pełni niż przewód miedziany, z którego jest wykonana cewka, przez, którą płynie prąd elektryczny. Może być również zwój zrobiony z rurki, przez której wnętrze mogą płynąć różne ciecze a nawet gazy. Po powierzchni rurki, jeśli wykonana jest ona z metalu może płynąć również prąd elektryczny. Ta cykliczność przedstawiona za pomocą literki „z” występującej we wzorze na szczęście oznacza pewną liczbę powtarzających się czynności fizycznych lub myśli, albo też emocji (przeżyć emocjonalnych). (...) Liczba powtórzeń tego, co się lubi, stanowi o naszym poczuciu szczęścia, ale to jest tylko jeden z siedmiu składników (...) wzoru na szczęście. Drugim jego składnikiem jest literka „S”, która mówi o wielkości jakiegoś uogólnionego przekroju, (...) może to być kanał, droga, rura, drucik, przez który zachodzi przepływ prądu. W naszym przypadku chodzi o przekrój rdzenia, na który nawinięte są uzwojenia cewki, przez które przepływa prąd elektryczny wytwarzający pole magnetyczne przechodzące przez
  • 19. ów rdzeń. Podobnie jak przy nawijaniu nici na szpulkę można sobie wyobrazić naprężenia powstające w szpulce pod wpływem naciągania nici nawijanej na tę szpulkę. Jeśli wyobrazimy sobie drewnianą szpulkę z dziurką w środku to ten drewniany rdzeń ma pewien przekrój „S” w nim nic nie płynie, natomiast w cewce elektrycznej przez rdzeń o przekroju „S” przepływa zmienny strumień magnetyczny, w przypadku prądu zmiennego, to jest tak, jakby przy nawijaniu na szpulkę nici, szpulka odczuwała właśnie ten pewien ucisk – naprężenie wywołane naciąganiem nici przy jej nawijaniu. Zarówno szpulkę, na którą nawija się nici jak i rdzeń cewki, można sobie wyobrazić jako pewien walec o przekroju „S”. Walec ten można, w myśli podzielić, na małe elementy walcowe, które w elektrotechnice nazywane są liniami sił pola magnetycznego, liniami sił dlatego, że elementarne magnesiki układałyby się pod wpływem tych sił jedne za drugim w postaci linii. Rdzeń cewki nie musi być walcem, może być podobnym np. do napompowanej dętki od roweru, przez którego wnętrze przepływa pole magnetyczne, wytwarzane przez nawinięte na niego uzwojenie. Dlatego też we wzorze na szczęście przez „S” oznaczyliśmy wielość równoległych dróg, a raczej ścieżek, prowadzących do jakiegoś „celu”. Im więcej tych równoległych ścieżek będziemy mogli znaleźć w naszej wyobraźni, tym większy będzie ten „pęczek” ścieżek składający się na jedną wspólną szeroką drogę. Wiadomo, że im szersza i wygodniejsza jest droga, tym łatwiej można podążać do celu różnymi środkami lokomocji. Oba te składniki zarówno „z” jak i „S” są we wzorze pomnożone przez siebie, oznacza to, że im każdy z nich jest większy, tym większy będzie wynik, którym jest nasze szczęście S*. Jeśli któryś z tych składników miałby wartość zero, to i wynik końcowy (nasze szczęście „S*”) będzie równe zeru. Następnym czynnikiem (składnikiem) (...) wzoru na szczęście jest literka gamma „γ”, tą grecką literką oznacza się w elektrotechnice przewodność elektryczną. Im większa jest przewodność drucika, przez, który przepływa prąd, tym łatwiej może on przez niego przepływać. Przewodność ta wiąże się z rozpraszaniem energii. Im ta przewodność jest większa, tym mniej energii się w niej rozprasza, a więcej dochodzi do odbiornika, do którego jest przesyłana. Dlatego we wzorze na szczęście ta wielkość nazwana jest dzielnością w rozwiązywaniu problemów. Jest to w tym przypadku dzielność fizyczna. (...) Fizyczna rzeczywistość otaczającego nas świata jest jednocześnie skomplikowana i bajecznie prosta, ponieważ występujące w niej wielkości są do siebie podobne. Dotyczą one jednak
  • 20. różnych rzeczy. Dlatego też fizyczne pojęcie dobroci „Q” według naszej koncepcji podobne jest do szczęścia (...) i daje się prostymi słowami wyrazić: człowiek dobry dla innych jest również dobry dla siebie, a zatem jest szczęśliwy. Podobieństwo dobroci fizycznej do szczęścia można snuć dalej, tak jak szczęście człowieka, zależy od różnych okoliczności, tak i dobroć fizyczna cewki, kondensatora, czy obwodu rezonansowego, też zależy od różnych okoliczności fizycznych, często nawet tych samych, od których zależy nasze dobre samopoczucie, które można czasem utożsamiać ze szczęściem. Okolicznościami fizycznymi są np. temperatura, ciśnienie, wilgotność, skład atmosferyczny powietrza itp. (...) Następną wielkością (...) jest „l”, to jest odległość do celu (długość drogi). Im człowiek wybierze sobie krótszą drogę tym szybciej osiąga postawiony sobie cel. Jeśli droga (...) jest jeszcze dodatkowo wygodna o dużej szerokości „S”, to łatwiej osiąga się swój cel. Różni ludzie osiągają swoje cele w różny sposób, ale jeśli osiąganie celu nie wiąże się z ich dobrocią, to w efekcie nie będą szczęśliwi. (Pieniądze nie zawsze dają nam szczęście – trzeba je mieć, ale muszą one mam służyć, a nie my im). (...)„l” to jest droga do celu, a droga jest prędkością pomnożoną przez czas. Oznacza to, że im szybciej będziemy się zbliżać do celu, tym w krótszym czasie osiągamy ten cel, ale należy zwrócić uwagę, że ta droga we wzorze występuje w mianowniku ułamka, wiadomo, że im mianownik ułamka jest większy, to cały ułamek jest mniejszy. Z tego wynika, że szybkość dążenia do celu nie powinna być duża, oznacza to, że nie należy się zbytnio spieszyć, ale jednocześnie w krótkim czasie osiągać cel. Następną wielkością (...) jest przenikalność emocjonalna (intuicja) oznaczona grecką literką mi („μ”). Tą literką oznacza się w fizyce przenikalność magnetyczną. Przenikalność magnetyczną mają wszystkie ciała, podobnie jak przewodność elektryczną „γ” i przenikalność elektryczną „ε”. Podobnie i różni ludzie mają różną dzielność „γ” i różną przenikalność emocjonalną „μ” (intuicję), a także różną przenikalność intelektualną „ε” W fizyce występują trzy pola ściśle ze sobą związane, a mianowicie: a.) pole elektryczne – związane z „ε”- pole to przez modelową analogię powiązane zostało z intelektem, b.) pole magnetyczne - związane, z „μ”- pole to przez modelową analogię związane zostało z intuicją (emocjami),
  • 21. c.) pole przepływowe prądu elektrycznego związane z „γ” – pole to przez modelową analogię związane zostało z działaniem.. Pola te są fizycznie ze sobą nierozerwalnie związane i wzajemnie się wytwarzają, jeśli którekolwiek z nich się zmienia, to podobnie zmieniają się również pozostałe. W pewnych warunkach niektóre z nich są większe, a pozostałe mniejsze np. pole elektryczne największe jest w kondensatorze, którego pojemność zależy od przenikalności elektrycznej „ε” wprost proporcjonalnie. Pole magnetyczne największe jest w cewce, której indukcyjność zależy wprost proporcjonalnie od przenikalności magnetycznej rdzenia „μ”. Pole przepływowe prądu elektrycznego największe jest w przewodności elektrycznej przewodnika, którego przewodność zależy wprost proporcjonalnie od przewodności elektrycznej „γ” przewodnika. Może nasuwać się pytanie, dlaczego przy analizie szczęścia wzięliśmy pod uwagę elektryczność, a nie hydraulikę, akustykę czy też termodynamikę? Można było wziąć każdą z tych dziedzin, ale nie wiele by to zmieniło, ponieważ między tymi dziedzinami istnieją dość ścisłe i daleko idące analogie. Fakt, ze elektrotechnika zaczęła się rozwijać najpóźniej ze wszystkich działów fizyki, a obecnie rozwinięta jest najpełniej zarówno pod względem teoretycznym jak i praktycznym ze wszystkich dziedzin nie jest przypadkowy. Dział fizyki dotyczący zjawisk elektrycznych, posiada najłatwiejszy sposób pomiaru i obrazowania wyników z pośród znanych obecnie działów fizyki. W ślad za elektrotechniką idzie obecnie optyka, która w zasadzie zaczęła się gwałtownie rozwijać od chwili wykrycia przez Clarka Maxwella fal elektromagnetycznych. Maxwell na drodze czysto teoretycznego rozumowania odkrył istnienie fal elektromagnetycznych, a dopiero dwadzieścia lat później Hertz na drodze doświadczalnej stwierdził ich istnienie. Od tego czasu elektrotechnika zaczęła rozwijać się niezwykle burzliwie. Do tego stopnia, że obecnie trudno byłoby już nawet wyobrazić sobie życia bez elektryczności. Dzięki nauce o elektryczności mamy obecnie jak wiadomo rozwinięte wszystkie najnowocześniejsze techniki badawcze. Początkowo były konstruowane mechaniczne maszyny liczące, jednak zaniechano ich konstruowania, ponieważ elektryczne maszyny liczące, a obecne komputery okazały się bezkonkurencyjne. Obecnie nawet prowadzi się badania nad budową posłusznych robotów elektronicznych reagujących nie tylko na głos człowieka, ale nawet na jego myśli.
  • 22. Ta nieuchwytna dziedzina zjawisk fizycznych, jakimi są pola elektryczne, magnetyczne i przepływowe prądu elektrycznego nie jest bezpośrednio dostępna naszym zmysłom: wzroku, słuchu, dotyku, smaku ani powonienia. Można ją jedynie badać za pomocą intelektu intuicji i działania. Podobnie jest z naturą wewnętrzną człowieka, to, co można zbadać naszymi zmysłami w naturze człowieka jest jeszcze o wiele za mało. Są w człowieku rzeczy zbyt delikatne i nieuchwytne, często bardzo skomplikowane. Człowiek, można powiedzieć jest jeszcze istotą nieznaną, chociaż już dużo wiemy o jego organizmie, to jednak prawdopodobnie jest jeszcze więcej w nim do odkrycia. Jedyną dziedziną, która najbardziej jest skuteczna w głębszej penetracji istoty ludzkiej jest dziedzina elektryczności i to zarówno od strony teoretycznej jak i doświadczalnej. Dlatego wszelkie metody modelowania działanie organizmu ludzkiego, ale również o funkcjonowanie intelektualne i emocjonalne, a nawet filozoficzne. Jak widzimy na podstawie analizy tak nieuchwytnego pojęcia jakim jest szczęście, można wiele ciekawych wniosków wysnuć z przeprowadzonych analogii. Człowiek jest paradoksalnym stworzeniem, niby mądrym, a jeszcze tyle rzeczy robi niemądrych. Wojny, zbrodnie, oszustwa i wszelkiego rodzaju zakłamania – ukrywania prawdy i wiele innych cech, które człowiek posiada jak np. pycha, chciwość nieczystość zwłaszcza duchowa, brak umiaru, gniew i lenistwo. Są to czyny i cechy, którymi człowiek nie może się szczycić. Być może, że już wkrótce nadejdą lepsze czasy, jeśli oczywiście człowiek swą bezmyślnością i brakiem miłości wzajemnej do innych ludzi nie przyczyni się do swojej własnej i innych zagłady. (...)” 2.4 Jak korzystać ze wzoru na szczęście. Podana w postaci matematyczno-fizycznego wzoru, definicja szczęścia profesora Lechowskiego zawiera informacje o tym, od czego i w jaki sposób zależy nasze szczęście. Można korzystając z tej definicji znaleźć przyczyny naszych nieszczęść. Poza tym, jest ona przykładem na to, jak prawa fizyki można wykorzystać w analizie stanu emocjonalno- psychicznego człowieka. Człowiek nie może być nieskończenie dobrym, a zatem i nieskończenie szczęśliwym. Największe szanse osiągnięcia szczęścia mają ci, którzy - na zasadzie wspomnianej
  • 23. selektywności odbierania pożądanych sygnałów - oddają się tylko jednej, nadrzędnej idei i nie rozpraszają zbytecznie swojej energii na nieistotne problemy, których zwykle nie rozwiązują do końca. Przykładem oddania się jednej idei może być m.in. Ludwik Zamenhof twórca międzynarodowego języka Esperanto czy Matka Teresa z Kalkuty i propagowana przez nią sprawa służenia innym. Podobnie wybitni artyści, naukowcy i wynalazcy, a także działacze społeczni głęboko wierzący w Boga lub w idee, którym przyświeca ogólna dobroć, mają szanse na osiągnięcie szczęścia. Abyś lepiej zapamiętać wzór na szczęście, przedstawię go za pomocą słów i obrazków, wtedy łatwiej i solidniej informacja zakotwiczy się w naszej pamięci. Wyprowadzony wzór, uwzględnia również czynniki środowiska, w którym człowiek żyje
  • 24. Wyprowadzony wzór, uwzględnia również czynniki środowiska, w którym człowiek żyje, a więc od czego i w jaki sposób zależy nasze szczęście. Ponieważ środowisko ma wpływ na każdy z elementów wzoru, możemy oszacować i poprawić stopień swojej szczęśliwości. Jak każdy wzór matematyczny stanowi on pewną całość, a zatem nie należy go rozpatrywać fragmentarycznie, bo wówczas będziemy mieli jedynie rację pozorną, a nawet wręcz demagogiczną. Istotne jest, aby zawarte we wzorze czynniki uwzględniać zawsze wszystkie jednocześnie. Jest to, jak wiadomo, cecha charakterystyczna wzorów matematycznych. Na przykład bohatera „Lalki” B. Prusa, Stanisława Wokulskiego cechuje duże rozproszenie czyli ma małą pod względem fizycznym dobroć, w efekcie nie może osiągnąć szczęścia. Z wzoru wynika, że istnieje siedem sposobów poprawy stanu swojej szczęśliwości, zgodnie z występującymi w nim siedmioma wielkościami, które można zmieniać w zależności od zaistniałych okoliczności. Zrozumienie, przyjęcie i stosowanie w praktyce podanego wzoru nie może doprowadzić nas jednak do egoizmu szkodliwego dla otoczenia, wynikającego z pogoni tylko za własnymi przyjemnościami, których oczywiście nie należy unikać. Człowiekiem naprawdę szczęśliwym może być tylko ten, który jest dobry dla innych, a przez to staje się również dobry dla siebie. Jest to w zasadzie egoizm, choć wysublimowany i dalekowzroczny. Świat nasz byłby niewątpliwie wspaniały, gdyby wszyscy ludzie zechcieli być tego typu egoistami, dobrymi dla innych, a przez to i dla siebie. Podany tu wzór nie hołduje podejściu do życia, które akceptuje jedynie postępowanie sprawiające nam samym radość. Zgodnie ze wzorem na szczęście istnieje siedem sposobów, których stosowanie pozwoli nam osiągnąć szczęście. • 1. Robić, myśleć, starać się przeżywać i odczuwać tylko to, co się lubi i to jak najczęściej. Jeśli robi się coś, czego się nie lubi to należy starać się to polubić. Powinniśmy nauczyć się cieszyć z tego, co jest (chodzi naszą przenikalność emocjonalną μ), ponieważ nie zawsze, to, o co prosimy (Boga, Opatrzność czy Naturę), aby się spełniło jest dla nas dobre. Często okazuje się, że mamy „szczęście”, że nie spełniło się to, o co prosiliśmy. Spełniło się natomiast to, co było dla nas, pod każdym względem o wiele
  • 25. korzystniejsze. Dlatego zawsze należy się cieszyć z tego, co się stało, bo mogło być gorzej i dziękować za to, co jest. Na tym też głównie polega filozofia szczęścia. To sygnał dla nas, aby uważać na nasze myśli i emocje. Ta część wzoru obrazuje cykliczność z. Liczba powtórzeń tego, co się lubi, stanowi o naszym poczuciu szczęścia. • 2. Umieć znaleźć wiele dróg, które mogą nas doprowadzić do postawionego sobie celu i wybrać tę najlepszą, najwygodniejszą, na której nie będziemy napotykać dużych oporów. Szczęście zależy wprost proporcjonalnie od wielości dróg S prowadzących do celu. Jednak zbyt duża ich liczba stwarza dodatkowe problemy w wyborze. Rzadko, bowiem zdarza się, że możemy jednocześnie podążać do celu wieloma drogami. Podążając jedną z nich musimy rezygnować z innych. Wybór jednak najkorzystniejszej z dróg prowadzącej do celu zależy w rzeczywistości od naszej dzielności. Stosując wzór na szczęście S*, nie można jednak wyciągać zbyt pochopnie wniosków, że należy rezygnować ze zbyt odległych, być może nawet wzniosłych, celów. Należy jedynie przeprowadzić umiejętny podział tych odległych i wielkich celów na mniejsze, łatwiejsze do realizowania w zależności od istniejących warunków. Osiągając etapami cel, otrzymujemy natychmiastową satysfakcję z uzyskanego wyniku i mobilizację do dalszego wysiłku i realizacji następnych celów. Symbol „S” we wzorze na szczęście to wielość równoległych dróg, a raczej ścieżek, prowadzących do celu. Im więcej tych równoległych ścieżek będziemy mogli znaleźć w naszej wyobraźni, tym większy będzie „pęczek” ścieżek składający się na jedną wspólną szeroką drogę. Wiadomo, że im szersza i wygodniejsza jest droga, tym łatwiej można podążać do celu różnymi środkami lokomocji. • 3. Należy zawsze dzielnie rozwiązywać problemy, które nasuwa nam życie, czyli mieć dużą dzielność. Ludzie, którzy nie mogą z różnych względów dzielnie rozwiązywać swoich życiowych problemów, nadużywają alkoholu lub sięgają po narkotyki, mając nadzieję, że poprawią w ten sposób stan swojej szczęśliwości. Tymczasem ich szczęście maleje do zera ze względu na zmniejszanie się ich dzielności.
  • 26. Człowiek dzielny może łatwiej obdarowywać innych, ponieważ podczas dawania zrealizowany zostaje postawiony sobie cel, a odległość do celu osiąga wówczas wartość zerową. Obdarowywany jest zawsze biedniejszy od dającego (niezależnie od tego, czy będą to dobra materialne, uczucia, czy informacje). Może się czasem zdarzyć tak, że bierzemy coś od swojego darczyńcy, tylko, dlatego, aby nie robić mu przykrości. Wówczas, ten darczyńca, w istocie jest obdarowywany naszą wspaniałomyślnością. W takiej sytuacji powstaje powód do radości z wzajemnego obdarowywania się. Bogactwo jednak nie zawsze idzie w parze z dzielnością, może ono być, bowiem nabyte przypadkowo np. w drodze spadku. A dzielność zależy w znacznym stopniu od nas samych - może nam przynosić między innymi także bogactwo, ale nie koniecznie tylko materialne. Dawać, wbrew pozorom, może każdy, kto tylko zechce, powinien się jedynie nauczyć czynić to w dobrym stylu, tzn. tak, aby obdarowywany mógł być z tego zadowolony. Wydawać by się mogło, że np. chory i biedny nie może nic dać innym - może on tylko brać, tak jednak nie jest. Może on również dawać - sposobność i możliwość okazywania mu wspaniałomyślności przez darczyńców. • 4. Umieć cieszyć się z tego, co nam zsyła los.. Zupełnie niepotrzebnie podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia w imię przyszłego szczęścia, którego zwykle nie osiągamy, ze względu na wiecznie czynione wyrzeczenia. Dzieje się tak i w wymiarze społecznym i osobistym, w więc gdy ludzkość dąży do idealnego ustroju wiecznej sprawiedliwości i gdy człowiek osiąga zawrotną karierę kosztem np. własnego zdrowia. W efekcie końcowym nie chce czy nie może już cieszyć swoimi zdobyczami. Musimy nauczyć się cieszyć każdym, najdrobniejszym sukcesem, bo ta radość przyniesie pozytywne myśli i chęć do czynności, które dadzą nam prawdziwe szczęście. • 5. Mieć dużą przenikalność intelektualną, ale nie po to, aby się martwić, ale po to by umieć dzielnie rozwiązywać problemy, które nasuwa nam życie. Nie powinniśmy przewidywać nadmiaru przykrych zdarzeń, ponieważ nadmierne, i ciągłe zatruwanie się swoimi myślami jest generatorem niepomyślnych zdarzeń - na zasadzie samospełniającego się proroctwa.
  • 27. Kiedy opanowują nas smutne myśli natychmiast zastępujmy je wesołymi, np. wspomnieniami. Mobilizujmy resztki swych sił fizycznych róbmy cokolwiek, co możemy zrobić fizycznie, nawet drobną czynność, ale zakończoną sukcesem. Te drobne sukcesy wyzwolą korzystne dla nas sprzężenie zwrotne dodatnie i pociągną za sobą lawinę innych sukcesów, z których musimy nauczyć się cieszyć. • 6. Nigdy się nie spieszyć, • 7. ale jednocześnie w krótkim czasie rozwiązać to co zamierzaliśmy. Cierpliwość jest potężnym narzędziem. Niestety nasze czasy prowokują do niecierpliwości. Nie mamy czasu czekać na cokolwiek, często irytujemy się, bo chcemy już otrzymać to, co najlepsze. Własną niecierpliwością obrzydzamy życie sobie i innym. Rozróżniajmy nasze myśli, czyli to, co nas buduje od tego, co nas niszczy. Przede wszystkim akceptujmy siebie i miłość do siebie, bo miłość jest najlepszym lekarstwem. Odległość do celu, to prędkością pomnożoną przez czas. Oznacza to, że im szybciej będziemy się zbliżać do celu, tym w krótszym czasie go osiągniemy, ale równocześnie musimy pamiętać, że szybkość dążenia do celu nie powinna być zbyt duża, a to oznacza, że nie należy się zbytnio spieszyć. Patrząc na wzór na szczęście musimy dążyć do harmonii ciała, duszy i umysłu. Wszelkie cierpienia pojawiają się gdy przestajemy być dobrzy dla innych, a tym samym i dla siebie dlatego bycie dobrym się opłaca! Człowiek znajduje się w warunkach komfortu psychicznego wówczas, gdy nie przeżywa nadmiernych stresów i ma zapał do działania. Komfort psychiczny stwarzamy sobie sami swoimi myślami i emocjami, ale także wpływ na to mają i nasi najbliżsi: rodzina i współpracownicy. Dyskomfort psychiczny stwarzają nam często inni ludzie swoim zachowaniem, ale też środki masowego przekazu. Aby człowiek mógł żyć pełnią życia dobrze urządzonego, powinien je umieć realizować w każdych warunkach, nawet w warunkach beznadziejnych, czyli takich, z których wydaje się, że nie ma nadziei wyjścia.
  • 28. Właśnie wtedy koniecznie trzeba odrzucać wszystko, co zatruwa nasze życie. Odizolować się od złych wiadomości np. o nędzy, bezrobociu, bandytyzmie czy korupcji, ale także dążeniu do sławy czy pieniędzy za wszelką cenę..... Poszukajmy sensu naszego istnienia i celu, do którego będziemy dążyć. Każdy z nas może poprawić swój stan swojej szczęśliwości. Wystarczy zmiana sposobu myślenia i wsłuchania się w swoją intuicję. Wystarczy znajomość wzoru na szczęście i przekonanie, że każdy może być szczęśliwy. A im więcej szczęśliwych ludzi tym szczęśliwszy świat. Wydaje się, że koniecznie należy nie tylko zachęcać do propagacji hasła Realizatorów Lepszych Czasów, Stowarzyszenia założonego przez profesora Lechowskiego, ale zakładać SWOJE Stowarzyszenia RLC i realizować ich idee. „Każdy ma prawo do szczęścia i miłości, a osiągną je tylko ludzie dobrzy dla drugich. Bądźmy dobrzy dla drugich, a będziemy kochani i szczęśliwi. Nie lękajmy się miłości i dobroci, chociaż my ludzie ułomni nie możemy być nieskończenie dobrzy, to jednak mamy prawo, a nawet obowiązek być szczęśliwymi i dawać szczęście innym.” Kończąc ten rozdział pragnę wspomnieć o Św. Franciszku z Asyżu, któremu nie obcy był grzech i pragnienia tego świata. Syn bogatego kupca rozrzutnie gospodarował bogactwem ojca. Brał udział w wieczornych zabawach, jaskrawo jak na tamte czasy się ubierał się ubierał.... Dopiero udział w wojnie komunalnej Asyżu i niewola, dokonały zmiany jego wewnętrznych przeżyć. W czasie snu usłyszał słowa Boga: Komu lepiej służyć: Panu, czy jego słudze? Zrozumiał, że życie, które wiedzie nie jest właściwe, ze warto wykrzesać z siebie choćby słabo tlącą się iskierkę, aby rozpalić strumień światła nie tylko dla siebie, ale dla innych... Św. Franciszek swoją postawą pobudzał i pobudza do refleksji nad swoim życiem. Wzór na szczęście jest taką iskierką dla każdego, aby dokonać wewnętrznych przemian.
  • 29. Modlitwa św. Franciszka z Asyżu: Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju. Tam, gdzie nienawiść - pozwól mi siać miłość, gdzie krzywda - przebaczenie, gdzie zwątpienie - wiarę, gdzie rozpacz - nadzieję, gdzie mrok - światło, tam gdzie smutek - radość. Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy, ile pociechę dawał; nie tyle szukał zrozumienia, co rozumiał nie tyle był kochany, ile kochał. Albowiem dając - otrzymujemy, przebaczając - zyskujemy przebaczenie, a umierając - rodzimy się do życia wiecznego. 3. Odczuwanie szczęścia „Każdy jest kowalem swojego szczęścia”. To przysłowie dobitnie wskazuje, że szczęście zależy od nas samych. Jest, więc wynikiem naszych myśli i czynów czyli tym, co udało się nam osiągnąć. Odczuwanie szczęścia jest doświadczane nawet w krótkiej chwili, np. podczas jedzenia czegoś smacznego, podczas finalizacji sprawy nad, którą pracowaliśmy lub gdy odczuwamy czyjąś sympatię. Odczuwanie szczęścia dla każdego jest innym przeżyciem. Najczęściej określa się je jako pozytywne chwile czyli uczucia pełnej harmonii. Uczucie szczęścia to nie tylko czynniki zewnętrzne, ale przede wszystkim nasze wnętrze, myśli i uczucia. Chińskie przysłowie mówi: „Człowiek bez uśmiechniętej twarzy nie powinien otwierać sklepu”. Życzliwość i optymizm przybliżają nas do szczęścia, bo wpływają na nasze zadowolenie.
  • 30. Trzeba jednak pamiętać, że „Apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Ta ludowa mądrość niesie w sobie również ważną prawdę. Jeśli naszym celem jest osiągnięcie majątku, aby zapewnić np. naszej rodzinie wysoki poziom życia, to bogacąc się popadamy w pułapkę posiadania. Im więcej posiadamy, tym więcej musimy wydać na utrzymanie tego, np. większe mieszkanie to większy czynsz; lepszy samochód to kosztowniejsze ubezpieczenie. Kwestia związana z podnoszeniem swoich zarobków wiąże się również z kwestią utrzymania posiadanego majątku. A to nie powoduje radości, czyli zamiast korzystać z pieniędzy stajemy się ich niewolnikami. Dla podnoszenia poziomu życia zaniedbujemy życie rodzinne, dłużej pracujemy, rezygnujemy ze spotkań towarzyskich i rozrywek na rzecz pracy. I tu przypomina się inne przysłowie „Pieniądze szczęścia nie dają”, które podobno zostało wymyślone przez bogatych, aby biedni się nie buntowali. Jaka suma pieniędzy jest, więc tą optymalną, abyśmy byli szczęśliwi? Dla większości ludzi szczęście wiąże się z mnożeniem środków finansowych., chociaż jest też grupa tych, którzy żyją w ubóstwie i są szczęśliwi - dla nich szczęściem jest dzielenie się z innymi. Ale takich ludzi jest nie wielu. Większość osób nie potrafi cieszyć się z małych kroków prowadzących ich do szczęścia. Najpierw chcemy tylko opłacić czynsz za mieszkanie, potem już i raty za samochód. A potem utwierdzamy się w przekonaniu, że szczęśliwi będziemy tylko wtedy gdy będziemy mieli większe mieszkanie, lepszy samochód itp. Gonimy za szczęściem, a kiedy je osiągamy, nie cenimy. A przecież prawo do szczęścia ma każdy, niezależnie od tego czy jest zadłużony czy obrzydliwie bogaty. Tym bardziej, że szczęśliwi ludzie lepiej radzą sobie w życiu. Im jesteśmy szczęśliwsi tym przychylniej oceniamy siebie i swoje otoczenie. A skoro jesteśmy wolni od trosk szukamy nowych celów. 3.1 Szczęście w ujęciu obiektywnym Większość z nas będzie przez swoje życie tak samo szczęśliwa jak jest dzisiaj, ponieważ nie będzie nawet próbować wpływać na poziom zadowolenia ze swojego życia. Wielu filozofów próbowało zdefiniować szczęście. Jednym z ich był wspomniany już profesor Władysław Tatarkiewicz. Według. niego podstawowym kryterium szczęścia jest fakt zadowolenia z własnego życia. A jednymi z odmian to szczęście realne i idealne. Szczęście realne oznacza życie, w którym dominują elementy dodatnie, ale są też elementy ujemne. Natomiast szczęście idealne to takie, które zawiera tylko elementy dodatnie. Powtarzając za Epikurem, profesor uznaje szczęście idealne jako szczęście bogów, a szczęście realne jako szczęście ludzi.
  • 31. Poglądy filozofów niejednokrotnie odbiegały od potocznych poglądów, szczególnie gdy chodziło o przeszkody, które stawały na drodze do szczęścia. Wielu filozofów uważało, że co prawda pewne przeszkody nie można usunąć, ale można je zignorować. Podstawową tezą starożytnej filozofii, epikurejczyków i stoików w dążeniu do szczęścia było wyzbycie się wszelkich niepokojów, kompleksów i błędnych poglądów. Grecy głosili pogląd, iż lepsza jest śmierć niż życie. Uważali oni śmierć za łaskę bogów, za przejście do lepszego życia. W średniowieczu, chrześcijańskie podejście do szczęścia uznawało, że cierpienie na ziemi jest konieczne, aby w przyszłym życiu przeżywać ogrom szczęścia. Szczęście doczesne było pojmowane jako złudne i nietrwałe, jedyne prawdziwe szczęście można było osiągnąć dopiero po śmierci. Nowożytność przyniosła podział na dwa różne kierunki.. Pierwszy był zgodny ze średniowiecznym, a drugi miał charakter optymistyczny, odrzucał balast życia po śmierci, a preferował radość czerpaną z teraźniejszości. Wiek XVII wskazywał brak różnic w szczęściu poszczególnych ludzi, ponieważ pojawił się pogląd, że cierpienia i radości wyrównują się. W XVIII i XIX w. dominował pesymizm. Ówczesne poglądy głosiły, że w życiu człowieka jest więcej nieszczęścia niż szczęścia. XX w. to przewaga optymizmu, na którego powstanie, wpływ miał pokój i dobrobyt. Z czasem jednak pojawia się również pesymizm, ponieważ dążenie do zaspokajania tylko materialnych potrzeb nie wystarcza do osiągnięcia szczęścia. Śledząc poglądy w każdej z tych epok zauważymy, że nie były one nigdy tylko pesymistyczne czy tylko optymistyczne. Człowiek zawsze stara się dążąc do szczęścia ulepszyć świat.
  • 32. Zdarzają się też niebezpieczne poglądy, które rozkwitają w naszych czasach, że „istnieje łatwe szczęście”. Według tych naukowców możemy je osiągnąć bez dyscypliny, stawiania sobie wymagań, pomagania innym.... Tego typu iluzji łatwo ulegają ludzie w wieku dojrzewania. Łatwo jest żądać prawa do własnych poglądów i nie konfrontować ich z rzeczywistością. Żyjemy w czasach, w których moralnie niebezpieczne są slogany o życiu na luzie, o spontaniczności rozumianej jako prawo do wychowywania bez stresów, ocen czy wymagań. Innym przykładem ucieczki od rzeczywistości wśród naukowców są tzw. badania socjologiczne. Każdy z nas spotkał się z ankieterem bądź to na spacerze, bądź telefonicznie. Miałam okazję rozmawiać z ankieterem, który pytał ankietowanych, czy i na ile czują się szczęśliwi. Ku mojemu zdziwieniu badanie takie oparto tylko na wypowiedziach ankietowanych. Czy można byłoby uzyskać miarodajny wynik, gdyby przeważająca ilość ankietowanych była narkomanami w fazie euforii lub chorymi na pewne schorzenia psychiczne? Nie można opierać się tylko na subiektywnych deklaracjach badając poziom szczęścia, ale trzeba prowadzić badania obiektywnych czynników. Czyli należy w danym społeczeństwie uwzględnić ilość samobójstw, osób chorych psychicznie, narkomanów, alkoholików czy przestępców. Porównać czynniki obiektywne z subiektywnymi, w przeciwnym wypadku nauka staje się sposobem ucieczki od rzeczywistości. Jakaż jest przyszłość cywilizacji, która nie chce wiedzieć, że życie i los człowieka zależy od obiektywnych czynników. 3.2 Subiektywne odczucie szczęścia Temat szczęścia jest tematem bardzo rozległym. Pewnie jego definicji znalazłoby się tyle, ilu ludzi na świecie. Chyba każdy na swój sposób dąży do szczęścia. Ale czy jest na nie jedna jedyna recepta? Recept można stworzyć wiele, ale trudniej jest je realizować. Taką uniwersalną definicja szczęścia dla wszystkich jest wzór na szczęscie profesora Lechowskiego. Niestety nie zawsze jest łatwo spełnić wszystkie warunki, które on zawiera, ponieważ każdy z nas ma różny system wartości, to co dla jednych jest dobre dla innych nie. Diogenes z Synopy, grecki filozof (przedstawiciel szkoły cyników) czerpał szczęście żyjąc według własnych reguł. Chodził w łachmanach, spał w beczce, odżywiał się tym co wrzucono mu do beczki, potrzeby fizjologiczne załatwiał na ulicy. Pewnego razu, jak głosi legenda, odwiedził go Aleksander Wielki, który chciał spełnić każde życzenie filozofa. Usłyszał, że jedynym jego życzeniem jest tylko to, aby przesunął się, bo zasłania mu słońce.
  • 33. Szczęście to dla jednych posiadanie najwyższych dóbr, dla innych pomyślne wydarzenia („miał szczęście, że wyszedł cało z tego wypadku”) lub sprzyjający układ w jakiejś dziedzinie („szczęście u kobiet lub w kartach”). Dla większości ludzi, szczęście to przewaga radości nad przykrościami. Chociaż spotyka się pogląd, że istnieje równowaga między dobrem, a złem, cierpieniem a radością, a więc między szczęściem i nieszczęściem. Pogląd ten rozwinął P.H.Azaïs (1776-1845). Nie jest to jednak możliwe, bo jak zmierzyć te stany? Szczęście jest osiągalne dla jednych a dla drugich nie, więc musi zależeć od naszej natury, a pewnie i nawet od naszych warunków życia. W starożytności filozofowie epikurejscy twierdzili, że do szczęścia potrzebne są przyjemności, a filozofowie stoiccy, że tylko cnota. Arystoteles znalazł kompromis mówiąc, że we wszystkim musi być umiar. Filozofowie zawsze starali się znaleźć przepis na szczęście. Ale on nie zawsze był skuteczny dla wszystkich. Szansa osiągnięcia szczęścia zależy od wielu czynników, np.: wieku, płci i rasy, naszego charakteru, warunków w jakich żyjemy, otoczenia. Osoby samotne są mniej szczęśliwe od mających rodzinę, szczęśliwą rodzinę. Osoby towarzyskie żyją szczęśliwiej, ponieważ łatwiej układają sobie relacje z innymi ludźmi. Ich optymizm jest zaraźliwy. Są zdrowsi, lepiej radzą sobie z porażkami i niepowodzeniami Optymiści szybciej osiągają sukces, ale muszą uważać, aby nie zatracić poczucia rzeczywistości. Szczęśliwsi są ci, co przejmują kontrolę nad swoim życiem niż ci, którzy „siedzą w domu i czekają na telefon”. W świetle badań, przeprowadzonych w USA na Universiti of Minnesota, nasze poczucie zadowolenia jest co najmniej w 50% wyznaczone genetycznie. Środowisko i warunki życia mają na to niewielki wpływ. Skrajne wydarzenia, takie jak wygrana na loterii czy katastrofa maja na nas krótkotrwały wpływ. Potem każdy wraca do swojego typowego dla siebie nastawienia życiowego. Na pewno ważna jest biochemia mózgu, ściślej mówiąc serotonina. Serotonina to substancja wytwarzana w mózgu umożliwiająca przekazywanie impulsów nerwowych z jednej komórki do drugiej. To serotonina decyduje o naszym dobrym samopoczuciu, a więc od niej zależy nasze pozytywne odczuwanie emocji, nasz sen czy apetyt. Jej niedobór jest przyczyną
  • 34. depresji. Wytwarzanie serotoniny uzależnione jest od sposobu w jaki żyjemy, jest to, więc skutek naszego życia. Ważnym wrodzonym czynnikiem jest temperament. Ludzie energiczni i otwarci są nastawieni na działania, na innych ludzi. Nie rozpamiętują bez końca własnych porażek. Istnieje grupa ludzi, która ma więcej iż inni, a nie czuje się szczęśliwa. I istnieją szczęśliwi ludzie, którzy z naszego punktu widzenia mają trudne życie. Dlaczego tak się dzieje? Na szczęśliwsze życie składa się wiara w swoje możliwości czyli świadomość, że jestem w stanie poradzić sobie z trudnościami, a nie poczucie bezradności, czy bycia ofiarą okoliczności. Ważne jest również, aby życie miało sens. Sens czyli przeświadczenie, że trud czy wysiłek jest potrzebny, dawał ludziom siłę w obozach koncentracyjnych czy innych ekstremalnych sytuacjach. Ważne jest, więc nasze spojrzenie na świat. Szklanka może być do połowy pełna, albo pusta. Na nic, więc zdają się nasze narzekania....szkoda na to czasu. Człowiek jest stworzeniem stadnym, dlatego psychologowie uważają, że szczęśliwsze są pary niż samotni, chociaż bywają pary, które stanowią dla siebie piekło. Rodzina to wciąż najwyżej cenione dobro bez względu na szerokość geograficzną. Zakochanie wywołuje w nas euforię (nawet jeśli jest to zaślepienie kończące się rozczarowaniem). Jesteśmy radośni, błyskotliwsi, wszystko nam się podoba. Niestety ten stan nie trwa wiecznie...Po pewnym czasie wracamy do rzeczywistości i wszystko ponownie od nas wtedy zależy, od naszego talentu do szczęścia. Praca jest istotnym elementem naszego życia. To od nas zależy czy da nam szczęście czy nie. Sensowna i pożyteczna budzi nasz szacunek do samych siebie. Staje się wyzwaniem dla naszych możliwości i talentów. Wspaniale jeśli przynosi nam gratyfikację finansową adekwatną do włożonego wysiłku. Czy szczęścia można się nauczyć? Ależ tak! Umiemy już przezwyciężać fobie, zaprzyjaźniać się, osiągać większą pewność siebie, więc możemy również nauczyć się osiągać szczęście. W Polsce w ostatnich 7 latach poprawił się znacznie poziom życia. Według GUS przeciętne wynagrodzenie wzrosło o ponad 1000 zł.. Zwiększyła się, więc liczba Polaków, którzy poprawili swoją sytuację materialną. Jednak na pytanie „Czy jesteś szczęśliwy”, według badań CBOS-u w 1994 r.twierdząco odpowiedziało 12 % , a w 2001 tylko 7 %. Jak to możliwe?
  • 35. Profesor Krystyna Skarżyska ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej mówi, że satysfakcja z poprawy warunków materialnych i wzrastającego poziomu życia to nie to samo, co poczucie szczęścia. Można, więc powiedzieć, że pieniądze potrzebne są do życia i nawet zaspokajają potrzeby materialne i dają poczucie bezpieczeństwa, ale to wcale nie gwarantuje radości i szczęścia. Dzisiejsze pokolenie jest bardziej narażone na stany depresyjne niż generacja naszych rodziców czy dziadków. Wysoki poziom życia, do którego dążymy szybko przestaje cieszyć. Pojawiają się lęki i frustracje. Goniąc za fortuną, mylnie uważamy, że po jej osiągnięciu zdobędziemy większe poczucie szczęścia. Nagle znajdujemy się w ślepej uliczce. Dopóki nie zrozumiemy, że szczęście nie jest związane ze stanem kieszeni, a ze stosunkiem do świata nigdy w pełni go nie zaznamy. Szczęście wypływa z naszego umysłu, z przeżywanych emocji czyli z tężyzny fizycznej (serca i mięśni) a nie z naszego portfela. Optymizmu, który prowadzi do szczęścia można się nauczyć. Wymaga to jednak dużej samodyscypliny i wytrwałości. Starajmy się, aby codziennie towarzyszył nam uśmiech, wiara i nadzieja. Ten życzliwy stosunek do świata, ta pogoda ducha wpłynie na podniesienie naszego optymizmu. Warto też czerpać energię od ludzi pogodnych i otwartych na pozytywne aspekty życia. Zaleca to filozof B.Russell (jeden z najwybitniejszych filozofów XX w; ojciec filozofii analitycznej): "Naucz się czytać twarze wokół siebie, otwórz się na pozytywne nastroje wszystkich, których spotykasz, nie daj im odejść od siebie". A amerykański przedsiębiorca, twórca masowej motoryzacji Henry Ford (1863-1947), jednemu ze swoich robotników tłumaczył: "Jesteś biedny i nieszczęśliwy nie dlatego, że Bóg tak chciał, ale dlatego, że twój ojciec wpoił ci, że tak musi być". Optymizm łączy się również ze stanem zdrowia. Amerykański psycholog Sheldon Cohen razem z grupą uczonych z Uniwersytetu Michigan dowiódł, że poczucie wyobcowania i utrata nadziei pogarszają stan pacjenta na pokonanie nowotworu, w takim samym stopniu jak wieloletnie palenie. Ten sam psycholog prowadząc badania nad stanem ducha zamożnych społeczeństw Zachodu zauważył, że optymiści łatwiej mobilizują się do działania, ponieważ wierzą, że im się powiedzie, chętniej wytyczają odległe cele i częściej je realizują. Cohen wysnuwa tezę, że malkontenci i ponuracy to gatunek, w bogatych społeczeństwach skazany na wymarcie. Tę śmiałą tezę udowadnia swoim eksperymentem na szczurach. Zamknął je w klatce i raził prądem. Osobniki nie mające wcześniej złych doświadczeń zachowały optymistyczną wiarę w możliwość ucieczki, potrafiły przetrwać, bo szybko znajdowały
  • 36. ukrytą w podłodze drogę ewakuacyjną. Jednak szczury, którym uprzednio przez wiele tygodni odcinano drogę wyjścia, nawet porażone prądem rezygnowały z próby ucieczki. Poddawały się, bo straciły wiarę. Pogodę ducha można zachować w każdych okolicznościach. Nawet ponurak może uciec ze swojej klatki osowiałości. Ale paradoksalnie, im bardziej się na szczęściu koncentrujemy, tym bardziej się od nas ono oddala. Jest to zgodne z powszechną zasadą przekory obowiązującą nie tylko w fizyce, ale w całej przyrodzie. Dzieje się tak dlatego, że szczęście osiąga się robiąc to, co daje nam poczucie wartości. Ludzie, którzy koncentrują się tylko na sobie szybko wyrzucani są poza margines, a będąc samotni tracą radość życia. Dlatego tak ważne jest wzbudzenie w sobie przyjaznego zaciekawienia otoczeniem. Doradca amerykańskich prezydentów Dale Carnegie uczył "Okazuj zainteresowanie światem, a świat zainteresuje się tobą". Szczęście czerpie się, więc z radości działania dla dobra ogółu, a nie z posiadania. Nie otaczanie się drogimi gadżetami, ale poczucie satysfakcji i sensu życia jaką daje pomoc innym przynosi prawdziwe szczęście. Na szczęście szczęśliwych nie trzeba szukać tylko wśród bogatych. Ważne jest też, aby z umiarem stosować krytycyzm, czyli dostrzegać i krytykować nie to, co nam się nie podoba, ale dostrzegać to, co widzą inni. Wszelki nadmiar czyli brak umiaru szkodzi. Znam ludzi, którzy wiele lat mieszkali w USA. Rozmawiając z nimi często słyszałam ich pogardliwe opinie o Amerykanach i Ameryce a idealizujące swój kraj i rodaków. Ci polscy emigranci nie potrafili odnaleźć swojego miejsca na obczyźnie. Byli nieszczęśliwi, sfrustrowani i zagubieni. Pogarda i niechęć do nowego świata wzrastała, więc wrócili do kraju. I tu dalej narzekali, tylko tym razem porównywali ład i dobrobyt Ameryki z biedą Polski, często powtarzając „Tu się nie da żyć.” Część z nich ponownie wyjechała z kraju. Tacy ludzie krzywdzą sami siebie. Wyszukują powody dla, których warto być nieszczęśliwym. Profesor Lechowski podkreśla: „nigdy nie osiągniemy sukcesu, jeśli będziemy stwarzać sobie takie warunki życia, które nie będą sprzyjały rozwojowi naszej duszy, umysłu i ciała. Wszystkie nasze cierpienia biorą się stąd, że zatraciliśmy sens bycia dobrym dla innych, a tym samym i dla siebie. Należy, więc zrozumieć, że bycie dobrym po prostu się opłaca, bo wtedy my również będziemy żyć szczęśliwiej.” (...) „Każdy z nas może poprawić swój stan
  • 37. swojej szczęśliwości. Wystarczy zmiana sposobu myślenia i wsłuchania się w swoją intuicję. Wystarczy znajomość wzoru na szczęście i przekonanie, że każdy może być szczęśliwy. A im więcej szczęśliwych ludzi tym szczęśliwszy świat.” Nauczmy się, więc nie porównywać, wyszukujmy to co najlepsze i karmy naszą duszę radością. Sprawiajmy sobie radości, korzystajmy z przyjemności, ale z umiarem, ponieważ nie mogą stać się one celem samym w sobie, gdyż nie zastąpią ani radości, ani satysfakcji z dążenia i osiągania celu. Bardzo często próbujemy osiągać szczęście na skróty. Z jednego kiepskiego związku wpadamy w drugi. Nie jesteśmy cierpliwi. Sukces chcemy osiągnąć natychmiast. A to nie pokrywa się z drogą do szczęścia Stowarzyszenia Realizatorów Lepszych Czasów profesora Jerzego Lechowskiego: „(...)cierpliwość jest potężnym narzędziem. Nie mamy czasu czekać na cokolwiek, irytujemy się, chcemy otrzymywać to, co najlepsze. Własną niecierpliwością obrzydzamy życie innym, uważajmy, więc na nasze myśli. Rozróżniajmy to, co nas buduje od tego, co nas niszczy. Akceptujmy siebie i miłość do siebie, bo miłość jest najlepszym lekarstwem.” Wielu naszych znajomych w latach 80 wyemigrowało do Ameryki. Mimo dyplomów wyższych uczelni musieli pracować jako zwykli, niewykwalifikowani robotnicy budowlani. Nie wszyscy to polubili. Ale skoro nie było dokąd pójść i za co żyć, niektórzy spróbowali polubić swoje nowe zajęcie. Uczyli się języka i awansowali. Wykonywanie nawet prostej pracy z zaangażowaniem daje nam poczucie wartości i prowadzi do sukcesu. To zaangażowanie powoduje, że nie tracimy czasu i energii na własne próżniactwo. W chwilach zwątpienia warto czytać „Dezyratę”. Znaleziono ją prawdopodobnie w kościele w Baltimore w XVII w., a napisał poeta amerykański Maks Ehrmann. Jest to utwór opowiadający o pięknie świata, szczęściu i ludzkiej dobroci. Jan Paweł II nazwał go „niezwykłym przesłaniem zrodzonym z ducha ekumenizmu i tolerancji". „Dezyderata” Maks Herman (1927) - Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. - Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi
  • 38. ludźmi. - Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść. - Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. - Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. - Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. - Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. - Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. - Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien. - Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. - Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny... - Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy. 3.3 Kreowanie własnego poczucia szczęścia „Wszyscy tak pragniemy szczęścia... Wszystkim nam brakuje szczęścia....”, to słowa refrenu piosenki Kasi Kowalskiej. Wyraża on tęsknotę za szczęściem. Szczęście to pojęcie, które jest definiowane w różny sposób przez każdego z nas, ponieważ każdemu z nas kojarzy się z czymś innym. Nie ma chyba we współczesnym świecie nic bardziej pożądanego niż szczęście, a zarazem tak nieosiągalnego, chociaż istnieje tu i teraz i jest stanem naturalnym.
  • 39. Czasami dążąc do własnego szczęścia jesteśmy przyczyną nieszczęścia innych. A przecież sztuką życia jest dostrzegać i przeżywać wszystko to, co w danej chwili jest dla nas dobre. Ważniejsze od tego co nas uszczęśliwia, jest, w jaki sposób traktujemy i przeżywamy nasze szczęście, skoro tak często go nam brakuje i tak bardzo go pragniemy. Każdy człowiek posiada własne emocjonalne przekonanie, które nabył w toku różnych doświadczeń. Ma ono ogromny wpływ na nasze życie. Dlatego dążąc do szczęścia nie wystarczy zapoznać się z jego filozoficznymi określeniami, ale spojrzeć na własne życie, na nasz prawdziwy system wartości, nasze wybory i decyzje. Szukając szczęścia dążymy przede wszystkim do stabilności. Stan ten najczęściej osiągamy zaspokajając nasze materialne potrzeby zapominając o duchowych. Często ignorujemy prawdziwe potrzeby zadowalając się zastępczymi. Takie potrzeby, sztucznie stworzone lub narzucone przez innych realizujemy oszukując się i ciesząc połowicznymi sukcesami. Realizując zastępcze potrzeby nigdy nie osiągniemy prawdziwego szczęścia, ponieważ nie potrafimy zaakceptować życia w realnym świecie tylko w świecie iluzji. Dostrzeganie i osiąganie szczęścia jest pewną życiową postawą. Od tego ile szczęścia mamy we własnym wnętrzu zależy ile zauważymy go w otoczeniu (w obcych ludziach). Jeśli nie odczuwamy szczęścia, to problem tkwi w nas. Prawdopodobnie nie potrafimy się cieszyć z dotychczasowych osiągnięć, bo wciąż chcemy więcej i więcej. Nasze wnętrze jest puste, bo nie umiemy dostrzegać i przeżywać szczęścia. Naiwnie sądzimy, że kolejne „zdobycze” pozwolą nam wreszcie odczuwać szczęście. A przecież to „najprawdziwsze” szczęście każdy ma w sobie. Trzeba tylko się na nie otworzyć. Nauczmy się doceniać to, co mamy, co już osiągnęliśmy, obudźmy naturalną radość życia i cieszmy się z drobiazgów. Nie twórzmy szczęśliwych sytuacji na podstawie zasłyszanych definicji wspomagając się przeróżnymi „doszczęśliwiaczami” (np. używkami). Takie postępowanie nie przynosi upragnionego celu. Szczęścia idealnego nie możemy osiągnąć, bo nie jesteśmy idealni. Szukając szczęścia ludzie dążą do bogactwa, uznania czy władzy. Sądzą, że w ten sposób zagwarantują sobie stabilizację swojego życia a tym samym staną się w pełni szczęśliwi. Wśród bogatych i sławnych jest wielu nieszczęśliwych i to do tego stopnia, że uzależniają się od narkotyków czy alkoholu lub czując się coraz bardzie nieszczęśliwymi odbierają sobie życie. Ale wśród biednych i nieznanych też może być wielu nieszczęśliwych. Jednak w tej grupie łatwiej można znaleźć szczęśliwych. Bogactwo i sława nie są gwarantem osiągnięcia szczęścia.
  • 40. Również władza, która może być źródłem pewnej satysfakcji często doprowadza do zguby i nieszczęść. Będąc u władzy może i czujemy się jacyś wyjątkowi, ale na pewno nie osiągamy stabilności, wolności czy bezpieczeństwa. Nawet najpotężniejszy władca nie decyduje o swoim losie, ponieważ uwikłany jest w różne zależności. Ludzie sądzący, że bogactwo, uznanie czy władza da im szczęście tkwią w iluzji. Nie mają siły przyznać się do błędu i szukać szczęścia gdzie indziej. Otaczają się tak samo wierzącymi ludźmi. Mimo, iż życie wykazuje fałsz oni przekazują to przekonanie następnemu pokoleniu. Ta iluzja jest również świadomie wykorzystywana przez ludzi, którzy kreują wciąż nowe potrzeby, a następnie na nich zarabiają. Dbając o rozwój duchowy doświadczamy radości, miłości i pokoju, ale również i cierpienia. Realizując cele, które sobie wyznaczamy, podchodźmy do nich z radością i otwartością a także wdzięcznością. Dostrzegajmy nawet najdrobniejsze powody do radości. Wieczne niezadowolenie, narzekanie czy zadręczanie szczegółami swoich chorób odstrasza ludzi. Przez wiele lat sądzono, że istnieje wspólny wszystkim ludziom jeden model szczęścia. Według niego uważano, że szczęśliwy człowiek, to ten, który jest zdrowy, bogaty, przystojny, posiada sukcesy zawodowe, ma kochająca rodzinę itp. Ten stereotyp nie sprawdził się. Zaczęto, więc szukać szczęścia w usposobieniu człowieka. Stwierdzono, ze na szczęście ma wpływ „szczęśliwe usposobienie”: optymizm, aktywne podejście do życie, łatwość nawiązywania kontaktów. Przy okazji udowodniono, że człowiek dysponuje możliwością uruchomienia w sobie mechanizmów odpowiedzialnych za przystosowanie się do niekorzystnych warunków. Np. u grupy badanych kobiet, które zachorowały na raka poziom szczęścia obniżył się, kiedy zostały poinformowane o chorobie, ale po roku podniósł się do poziomu kobiet zdrowych. „Dobre emocje wzmacniają odporność”, to temat artykułu z gazety Dziennik.Pl (16.11.2007). Opisana jest w nim historia amerykańskiego dziennikarza i pisarza Norman’a Cousins”a. „Lekarze stwierdzili u niego zapalenie stawów kręgosłupa - chorobę zwyrodnieniową i bardzo bolesną. Szansę przeżycia określono jak 1:500. Cousins nie chciał się z tym pogodzić i postanowił za wszelką cenę poszukać dla siebie jakiejś szansy. Za zgodą lekarzy przeprowadził się do pokoju hotelowego w pobliżu kliniki i tam rozpoczął terapię według własnego pomysłu. Oglądał filmy komediowe, pielęgniarka czytała mu książki, odwiedzali go przyjaciele, których zadaniem było rozśmieszanie go i utrzymywanie w dobrym nastroju. Te wszystkie pozytywne emocje sprawiły, że Cousins poczuł się znacznie lepiej. A jego subiektywne
  • 41. odczucie potwierdziły wyniki badań laboratoryjnych. Ten, który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa powinien wkrótce umrzeć, żył jeszcze wiele lat.” Optymizm wzmacnia nasz układ odpornościowy, dzięki temu możemy uniknąć choroby, albo szybciej się z niej wyleczyć. Ciało, umysł i dusza są ze sobą nierozerwalnie powiązane, a więc dobre emocje wzmacniają i chronią organizm przed chorobami, a negatywne osłabiają. Na nasz system odpornościowy ma również wpływ nasze przyjazne nastawienie – pielęgnowanie przyjaźni. Zdrowiej jest wyrzucić z siebie to, co nas trapi niż tłumić to w sobie. Organizm wtedy wyczerpuje się i nie pozwala na odnowę sił witalnych. Śmiech jest również ważnym czynnikiem wzmacniającym nasz system immunologiczny. Uśmierza ból, bo pod jego wpływem organizm produkuje endorfinę, która działa jak narkotyk. Śmiech oczyszcza i regeneruje organizm. 4. Istota nieszczęścia Mówiąc o szczęściu nie możemy zapomnieć o nieszczęściu. Ono również towarzyszy nam w życiu. Istota wszelkich nieszczęść człowieka wynika z jego natury, a zatem ze skłonności, które tkwią w jego naturze. Istnieje jednak możliwość poprawy tej sytuacji, ale ona wymaga pewnego wysiłku od człowieka. Profesor Jerzy Lechowski wyodrębnił osiem czynników prowadzących do nieszczęśliwych sytuacji w naszym życiu. PYCHA - Zwykle większość ludzi uważa siebie za centrum wszechświata, za najważniejszych i w związku z tym nie potrafi spojrzeć szerzej na środowisko, w którym żyje. Środowisko należy tu rozumieć w sensie jak najszerszym, a więc nie tylko otaczająca nas przyroda, ale przede wszystkim inni ludzie. Pycha i zarozumiałość nie pozwalają nam dojrzeć istotnej wagi tego, co jest dla nas najważniejsze, a więc tego, aby być człowiekiem skromnym i życzliwym dla środowiska. Człowiek ogarnięty pychą charakteryzuje się nadmiernie wysoką samooceną, wysokim mniemaniem o sobie, nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, jest wyniosły i zazwyczaj towarzyszy mu agresja. Pycha w chrześcijaństwie należy do „Siedmiu grzechów głównych” i uważa się ją za grzech, z którego powstają wszystkie inne. CHCIWOŚĆ - Można określić jako nadmierne chciejstwo. Człowiek pragnie posiadać wiele rzeczy (i nie tylko rzeczy). Gdy spełniają się jego życzenia, staje się niewolnikiem swoich obiektów chciwości, a niewola, jak wiadomo szczęścia nie daje.
  • 42. BRAK UMIARU – To niemiłosiernie znęcający się czynnik nad człowiekiem. Brak umiaru we wszystkim nie tylko w jedzeniu i piciu, ale również w nadmiernym gadulstwie, które często jest bardzo szkodliwe dla niego. Popełniamy go, zwłaszcza, gdy się nadmiernie chwalimy, obmawiamy innych czy kłamiemy. Należy, więc pamiętać, że wszelki nadmiar szkodzi, nawet nadmierne myślenie i przeżywanie emocji. NIECZYSTOŚĆ - Czyli brak higieny, i to zarówno fizycznej, duchowej jak i umysłowej. Można ją określić jako nadmiar poszukiwania przyjemności, ale też i niezdecydowania. Nie wiemy, za jakimi wartościami powinniśmy podążać i najczęściej dążymy przede wszystkim do zaspokajania własnych potrzeb, a dopiero później do obdarowywania innych. ZAZDROŚĆ – To uczucie powstające, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba go posiadająca. Wiąże się z agresją, a więc często prowadzi nie tylko do schorzeń fizycznych, ale i umysłowych, a to z kolei, jest przyczyną różnych innych nieszczęść. GNIEW – Jest to reakcja emocjonalna na niepowodzenia lub wzburzenie emocjonalne, czasem z nastawieniem agresywnym. Rodzi różne groźne sytuacje, wynikające z oddziaływania zwrotnego środowiska na człowieka rozgniewanego Reagowanie gniewem jest często ucieczką od odpowiedzialności, ale również wtedy, gdy człowiek nie jest zdolny do rozwiązywania trudności. Gniew towarzyszy człowiekowi również i wtedy, gdy nie będąc przekonanym o słuszności własnych racji nie potrafi ich przyznać innym. LENISTWO – To zaniechanie jakiegoś działania lub działań, a więc możemy je określić jako zaniechanie. Bardzo wiele z tego powodu tracimy, a straty te są dla nas zwykle bolesne. STRACH – Jest to przeżycie wyraźnie zabarwione przykrością. Pojawia się w chwili zagrożenia, bólu, niepewności czy agresji. Jest bardzo szkodliwym czynnikiem.
  • 43. Należy zapamiętać te osiem czynników, które przynoszą nam nieszczęścia i starać się je likwidować. Dzięki temu unikniemy wielu tragedii i staniemy się o wiele szczęśliwsi niż obecnie. W ten sposób stwarzamy sobie warunki komfortu psychicznego. Komfort psychiczny zależy od naszych myśli i emocji, a więc od przeżywania nadmiernych stresów i zapału do działania. Dyskomfort psychiczny stwarzają nam często inni ludzie swoim zachowaniem, środki masowego przekazu, a także politycy odpowiedzialni za atmosferę, w której żyjemy.
  • 44. Aby człowiek mógł żyć pełnią życia dobrze urządzonego, powinien je umieć realizować w każdych warunkach, nawet w warunkach beznadziejnych, czyli takich, z których wydaje się, że nie ma nadziei wyjścia. Właśnie wtedy koniecznie trzeba odrzucić wszystko, co zatruwa nasze życie, odizolować się od pesymistycznych wiadomości (o korupcji, bandytyzmie, dążeniu do sławy czy pieniędzy za wszelką cenę, o nędzy, bezrobociu....) i poszukać sensu naszego istnienia i celu, do którego będziemy dążyć. 4.1 Komfort psychiczny w warunkach beznadziejnych Pamiętajmy, że najważniejszą motywacją człowieka jest poszukiwanie sukcesu i jego sensu. Każdy, kto go szuka musi i może odnaleźć go samodzielnie. Dopiero wtedy staje się on dla nas bardzo ważny. Właśnie to dążenie czyni nas istotami duchowymi. Gdy nie zaspokajamy potrzeby sensu życia czujemy pustkę i wtedy śmiało możemy mówić o kryzysie duchowym. Ten kryzys inaczej mówiąc to otępienie duchowe jest częstą przyczyną problemów ludzkości, samobójstw, alkoholizmu.... Żyjemy dniem dzisiejszym, wyzyskujemy naszych bliźnich tylko po to, by zapewnić sobie doraźny zysk, chwilowy komfort. Profesor Lechowski uważa, że „Podstawą wszelkiej działalności człowieka jest jego zdrowie i kondycja, i to nie tylko fizyczna, umysłowa, ale również emocjonalna, o której można powiedzieć inaczej duchowa. Aby żyć zdrowo i szczęśliwie należy unikać nadmiernych stresów związanych z różnego rodzaju przykrymi przeżyciami wewnętrznymi.” Umiarkowane, krótkotrwałe stresy są
  • 45. wskazane, ale tylko takie, które mobilizują do pożytecznego działania, długotrwałe stresy stają się przyczyną wielu schorzeń. „Nie zawsze jednak jesteśmy świadomi tego, jak niezwykle skutecznie potrafimy się zatruć nie tylko, własnymi, ale także cudzymi emocjami i myślami. Dlatego pamiętajmy, że strach, nienawiść, zazdrość i chciwość są niewłaściwym pokarmem dla naszej duszy, niewłaściwymi emocjami. Aby, więc być zdrowym fizycznie i duchowo musimy przestrzegać zasad higieny psychicznej i nie dopuszczać do siebie myśli smutnych, tragicznych i złowrogich w stosunku do innych ludzi, ponieważ to niehigieniczne zachowanie zwraca się przeciwko nam.” (...) „We własnym interesie, więc powinniśmy pamiętać, aby nie tylko myć zęby i resztę ciała, ale również dbać o czystość wewnętrzną i przestrzegać zasad higieny psychicznej. Można to osiągnąć, gdy będziemy naprawdę szczerze, a nie tylko komercyjnie życzliwi, sympatyczni i dobrzy dla innych, spieszyć im zawsze z pomocą, gdy jej potrzebują, nie oczekując w zamian wdzięczności. Prawdziwe, bowiem szczęście na tym właśnie polega. Szczęście jest po prostu dobrocią, która wskazuje jak należy w życiu postępować, aby nie czynić krzywdy innym, ale im służyć.” Nie powinniśmy, więc przewidywać nadmiaru przykrych zdarzeń, ponieważ nadmierne i ciągłe zatruwanie się pesymistycznymi myślami bywa, generatorem niepomyślnych zdarzeń - na zasadzie samospełniającego się proroctwa. Kiedykolwiek jesteśmy przygnębieni psychicznie, musimy zmobilizować resztki swoich sił fizycznych i zrobić cokolwiek, nawet drobną czynność, ale zakończoną sukcesem. Te drobne sukcesy wyzwolą korzystne sprzężenie zwrotne dodatnie i pociągną za sobą lawinę innych sukcesów, którymi musimy nauczyć się cieszyć. Ta radość przyciągnie kolejne sukcesy, które złożą się na prawdziwe szczęście. Nigdy nie osiągniemy sukcesu, jeśli będziemy stwarzać sobie takie warunki życia, które nie będą sprzyjały rozwojowi naszej duszy, umysłu i ciała. Wszystkie nasze cierpienia biorą się stąd, że zapomnieliśmy o sensie bycia dobrym dla innych, a tym samym i dla siebie. Każdy z nas może poprawić swój stan swojej szczęśliwości. Wystarczy zmiana sposobu myślenia i znajomość wzoru na szczęście i przekonanie, że każdy może być szczęśliwy. 5.Dziedziczność szczęścia – czy istnieje?
  • 46. Połowa sukcesu zależy od naszych genów, a reszta od nas samych. Czy to możliwe? ‘Nigdy jej nie zapomnę - napisał amerykański psychiatra Paul Pearsall o swojej pacjentce. - Kiedy śmiała się, jej ręka biegła do czoła, żeby odgarnąć włosy. Na przegubie widać było wtedy purpurowe cyfry. Nazywała je znakami śmierci. Pacjentka dr. Pearsalla była torturowana, widziała śmierć niemal wszystkich swoich bliskich. Miała wszelkie powody, by stać się słaba, chora i zdesperowana. Tymczasem pełna była radości i energii.” (Newsweek Pl 2008) Naukowcy od dawna interesują się czy dziedziczymy skłonność do pozytywnych emocji czy ją wypracowujemy. Współczesna nauka ułatwia poznanie ludzkiej duszy. Wiemy np. jak działają ośrodki szczęścia w mózgu, że zdrowie i szczęście są ze sobą powiązane, a co łączy stres i choroby. Brytyjski neurobiolog z uniwersytetu w Oksfordzie, Edmund Rolls, odkrył, że ośrodek uczucia przyjemności znajduje się w lewym płacie przedczołowym kory mózgowej, tuż za gałką oka. Rolls. Znalazł on również dowody na to, że substancje podobne do opium, a więc endorfiny i enkefaliny są przekaźnikami uczucia przyjemności w mózgu. Prawdopodobnie ta przyjemność wykształciła się w drodze ewolucji, na zasadzie nagrody za słuszne decyzje. Ale ta przyjemność to jeszcze nie szczęście. Przyjemność trwa krótko i ustępuje miejsca innym uczuciom, więc natura sama wpisała zadowolenie z życia w nasze geny. „Jak twierdzi psycholog i genetyk amerykański dr David Lykken z Uniwersytetu Minnesoty, większość ludzi ma genetycznie zaprogramowany poziom szczęścia znacznie powyżej neutralnego zera. Lykken odkrył również, że każdy z nas otrzymuje od rodziców pakiet genów, które określają, czy czujemy się bardzo, średnio czy niezbyt szczęśliwi w większości sytuacji, jakie niesie życie. Badacz nazwał tę dziedziczoną skłonność do określonego poziomu zadowolenia Stałym Punktem Szczęścia (Happiness Set Point). Zarówno pozytywne, jak i negatywne zdarzenia - wygrana na loterii czy uszkodzenie kręgosłupa - przestają wpływać na wrodzony nam poziom zadowolenia mniej więcej po sześciu miesiącach. Większość osób wraca wówczas do swego ustalonego poczucia satysfakcji z życia. Lykken ze współpracownikami z Uniwersytetu Minnesoty przeprowadzili badania szczęścia u 2300 par bliźniąt, zarówno wychowywanych razem, jak i mieszkających od dzieciństwa osobno. Doszli do wniosku, że w połowie przypadków decydowało o nim wspólne dziedzictwo genetyczne braci i sióstr, niezależnie od tego, gdzie byli i co robili. Natomiast z
  • 47. górnym limitem zadowolenia, który również jest w pewnym stopniu wyznaczony przez geny, w praktyce jest tak jak z limitem wzrostu. Geny rodziców mają tu znaczenie, ale wpływ mają też warunki życia. Wiele zatem zależy od nas.” (Newsweek Pl 2008) „Jeśli biznesmen po drugim bankructwie nie kładzie się do łóżka z depresją, to znaczy, że ma dobre geny. Bo szczęśliwym jest ten, kto się szczęściarzem urodził” - uważa Janusz Czapiński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i prorektor Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. „Każdy człowiek w momencie narodzin zaopatrzony jest przynajmniej w "minimum socjalne" optymizmu, radości czy woli życia. U niektórych ten wrodzony potencjał szczęścia może być trochę lub znacznie większy. Być może zatem to nie szczęście zależy od powodzenia, lecz powodzenie od szczęścia. Istotnie, badania dowodzą, że tak właśnie jest. Szczęście w bardzo niewielkim stopniu zależy od czegokolwiek, co nam się w życiu przytrafia. A jeśli już taki związek stwierdzamy, to okazuje się, że szczęście jest przyczyną, a nie rezultatem zamożności, dobrych relacji z ludźmi, zdrowia czy kariery. Ludziom bardziej szczęśliwym sądzone jest większe bogactwo, nie zaś bogatym większe szczęście. Na podstawie badań, które prowadzę od 1991 r., można wyraźnie stwierdzić, że poczucie szczęścia w roku "t1" pozwala przewidzieć dość dokładnie, czy komuś w roku "t2" dochody osobiste wzrosną, czy nie. Im bardziej ktoś był szczęśliwy w roku "t1", tym większe prawdopodobieństwo, że w roku "t2" będzie bogatszy. W Polsce ta zależność obowiązuje jednak tylko wśród mężczyzn. Kobietom szczęście służy głównie do minimalizowania stresów życiowych i budowania dobrej atmosfery w relacjach z ludźmi. Jest to zgodne ze stereotypowym podziałem ról społecznych. Tak czy inaczej, szczęśliwym wiedzie się w życiu lepiej niż nieszczęśliwym. (...) Ludzie, u których mechanizm przywracania równowagi ducha po nieszczęściach działa sprawniej, są odporniejsi na wszelkie ciosy, bardziej witalni, mają silniejszą wolę życia i walki z przeciwnościami, (...) są szczęśliwsi dlatego, że tacy się urodzili. Weźmy kogoś, kto jest antytalenciem muzycznym; ma tak skonstruowany ośrodek słuchu w mózgu, że nie rozróżnia tonów, jest głuchy na subtelne różnice w dźwiękach. Oczywiście możemy go posłać do prestiżowej szkoły muzycznej i dać mu świetnych nauczycieli, ale on nigdy w życiu nie zostanie wirtuozem. Powiem jeszcze mocniej: porównując jego śpiew ze śpiewem jakiegoś "naturszczyka", który od dzieciństwa wyśpiewywał na stepach ludowe piosenki, który nigdzie się nie kształcił muzycznie, ale za to ma doskonale funkcjonujący ośrodek słuchu - okaże się, że nauka śpiewu w prestiżowej uczelni była zmarnowaną inwestycją. Jaki z tego wniosek? Jeśli nie jesteś wystarczająco
  • 48. szczęśliwym człowiekiem, to nawet dyplom London School of Economics nie uczyni z ciebie dobrego przedsiębiorcy czy menedżera.” (CIO, 30.05.2006). Wieloletnie badania pozwoliły psychologom dojść do wniosku, że radość, optymizm i nadzieja mają wpływ na nasze zdrowie i długowieczność. Nasze szczęście nie zależy, więc od bogactwa, młodości, inteligencji czy wykształcenia, ale od tego jak bardzo kochamy nasze życie i rolę jaką w nim odgrywamy. Ważna jest też umiejętność zachowywania w pamięci tego co dobre, a nie rozpamiętywania i użalania. 5.1. Religijność a szczęście Według naukowych badań religijność zwiększa satysfakcję z życia i neutralizuje negatywne wpływy. Jest źródłem zadowolenia z przynależności do wspólnoty. (Rzeczpospolita 2008)Według badań przeprowadzonych przez profesora Andrew Clark z Paryskiej Szkoły Ekonomicznej we współpracy z dr Orsolyą Lelkes z Europejskiego Centrum Badań nad Dobrobytem wynika, „że ludzie religijni bardziej potrafią cieszyć się codziennością. A w rezultacie w większym stopniu są ze swojego losu zadowoleni.” „Źródłem korzyści płynących z religijności może być towarzyszące wierzącym uczucie celowości życia – komentuje prof. Leslie Francis z University of Warwick.”, a profesor Dariusz Doliński, dziekan Wydziału Zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu dodaje „religia. obiecując życie po śmierci, redukuje poczucie lęku. A bez niego łatwiej o poczucie szczęścia.” „Na łamach pisma „Social Science & Medicine” naukowcy przekonywali, że osoby gorąco wierzące i przestrzegające zasad wiary są w mniejszym stopniu narażone na śmierć z powodu raka płuc i chorób związanych z nadużywaniem alkoholu. W rezultacie zaś żyją dłużej.” W poprawie samopoczucia niebagatelną rolę odgrywa modlitwa. Sprawia ona, że czujemy się wyciszeni i zadowoleni. Im człowiek starszy tym częściej się modli. Modlitwa jest formą podziękowania prośbą o pomoc. Są też badania które pokazują, że osoby religijne mają autorytatywną osobowość i częściej towarzyszy im poczucie winy. Tak samo nie można jednoznacznie powiedzieć, że ateiści są niezadowoleni z życia. Wybitny psycholog osobowości, nieżyjący już Gordon Allport, zajmował się również kwestiami wiary. Utworzył termin „poczucie religijne”, który oznacza „przekonanie, że bardzo ważną rzeczą dla człowieka jest posiadanie spójnej filozofii, która mogłaby
  • 49. integrować różne sfery życia. Religia znakomicie się do tego nadaje i wpisuje w tę ludzką potrzebę.” Ale według psychologa podobną rolę może odgrywać cokolwiek innego, pod warunkiem, że ma wszechobejmujący charakter. Większość jednak stanowią koncepcje, że istotą religii jest relacja człowieka z absolutem. Wnioski 1 . Zagadnienie szczęścia dotyczy wszystkich ludzi. Nikt nie zaprzeczyłby, że nie podąża za nim. Od wieków ludzie zastanawiali się nad istotą szczęścia. Rozmyślali nad tą kwestią również wybitni filozofowie. 2. Sens odwiecznej wędrówki człowieka w poszukiwaniu szczęścia oddają słowa Konfucjusza: „Wielu szuka szczęścia ponad ludzką miarę, inni poniżej jej, lecz ono znajduje się obok człowieka.” Nie trzeba przemierzać świata wzdłuż i wszerz, aby osiągnąć szczęście. Wystarczy rozejrzeć się wokół na wyciągnięcie ręki.... Dzieło Władysława Tatarkiewicza „O szczęściu” jest ogromną analizą filozoficzną i psychologiczną. Można rzec, że to wspaniały przewodnik życia dla każdego człowieka. Autor uświadamia nam, że każdy z nas jest inny, ma inne warunki życiowe, inną psychikę i dlatego szczęście jest tak zróżnicowane. 3. Recepta na szczęście jest, więc bardzo prosta i pewnie dlatego tak rzadko stosowana. Rację miał francuski terapeuta Christophe André mówiąc: 4. „ Zasady dzięki, którym możemy czuć się lepiej, są niezwykle proste i w większości znane ludziom od dawna. Sęk w tym, że ich nie stosujemy.” 5. Tu warto przytoczyć jeszcze jeden cytat, słowa Janusza Korczaka, jednego z wybitniejszych polskich przedwojennych pedagogów: „Jestem nie po to, by mnie kochano i podziwiano, ale po to, bym działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka.” Szczęścia warto, więc szukać nie w pogoni za karierą i majątkiem, ale rozglądając się wokół dostrzegając ludzi, których widok rozpromieni nasze serca. 6. Profesor Jerzy Lechowski nawołuje, abyśmy byli życzliwi, sympatyczni i dobrzy dla innych, chętnie spieszyli im z pomocą i nie oczekiwali nic w zamian. Swoim wzorem na szczęście udowadnia, że każdy może być szczęśliwy, należy tylko przestać się wstydzić być dobrym dla siebie i dla innych.
  • 50. Gdyby teraz, wszyscy ludzie na świecie spróbowali dostosować się do zaleceń wzoru na szczęście, wkrótce nie znalibyśmy uczucia nienawiści czy uprzedzeń rasowych, znikłyby też tak wyniszczające ludzkość wojny. 7. Człowiek ucywilizowany wyzbył się wiedzy duchowej i poddał się bezgranicznej tendencji zabiegania o dobra doczesne. A obawa przed możliwością ich utraty, prowadzi w efekcie do nieszczęść i zmartwień. Podobnie jak Makbet, tytułowy bohater dramatu Szekspira postępuje dzisiaj wielu możnowładców. W Korei Północnej, gdzie władza powołana do opieki nad swoim ludem, głodzi na śmierć, zastrasza, degeneruje cały naród istnieją dzisiaj w XXI wieku obozy koncentracyjne. Tak jak za czasów nazistów gazuje się tam ludzi, torturuje dzieci, kobiety, mężczyzn, prowadzi brutalne eksperymenty, traktuje ludzi jako dawców organów, zabija noworodki. Obywatele nie mogą wyrażać swoich opinii, ponieważ za krytykę reżimu czekają ich surowe represje. Standardem stały się publiczne egzekucje. Trafnie powiedział jeden z księży, „Korea Północna rządzona przez złego człowieka jest krainą łez Chrystusowych.” 8. Według profesora Lechowskiego „człowiek zapomniał, że cel, którym jest szczęście osiąga się poprzez pracę, wiarę i wiedzę: • praca – to chęć do działania i działanie; • wiara – to ilość i jakość emocji; • wiedza – to nie tylko ilość informacji, ale też i jej jakość; w jej zbytniej ilości gubimy się.” Znajomość Wzoru na Szczęście profesora Jerzego Lechowskiego uczy społeczeństwo tolerancji, wyrozumiałości i miłości do siebie i innych. Jeśli stosunkowo wcześnie poznamy wzór na szczęście to szybciej stworzymy przyjazne społeczeństwo, a nieszczęścia ograniczymy do minimum. Nakłaniajmy ludzi, aby byli szczęśliwsi niż są obecnie. Nie wolno tego nigdy robić na siłę. Takie działanie nie przyniesie zamierzonych efektów. Trzeba uświadamiać, że zgodnie ze wzorem na szczęście dając jednocześnie otrzymujemy. 9. Jak powiedział Albert Achweitzer „Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.”
  • 51. 10. Jak widać wszystkie znane definicje i różnego rodzaju określenia szczęścia wypowiadane dotychczas przez filozofów myślicieli i poetów można było ująć jednym prostym wzorem wynikającym z fizycznego pojęcia dobroci. Tak wyczerpującej i jednocześnie krótkiej definicji szczęścia dotychczas nie było. Być może, ze profesor Lechowski doczeka się jeszcze w związku z tym pokojowej nagrody Nobla, czego mu serdecznie życzę. Bibliografia 1.- Mazur M., Cybernetyka i charakter, Warszawa 1976. 2. - Lechowski Jerzy, Realizatorzy Lepszych Czasów, strona internetowa www.realizatorzy.prv.pl (pażdziernik 2007). . 3- Lechowski Jerzy, Istota nieszczęść człowieka i wynikająca z nich tragiczna sytuacja ludzkości, artykuł (z 25.08.2006), strona internetowa www.realizatorzy.prv.pl (pażdziernik 2007). 4. - Lechowski Jerzy, Metody tworzenia i znajdowania komfortu psychicznego w warunkach beznadziejnych, Materiały VIII Międzynarodowej Konferencji Polskiego Towarzystwa Uniwersalizmu pt. „Życie pełne, dobrze urządzone a kultura doraźności. Intelektualiści i młoda inteligencja w Europie przemian”, Warszawa 2005. 5. - Internetowa encyklopedia www.wiw.pl/historia/starożytnagrcja/089-sokrates.asp (październik 2007) 6.- Lechowski J., Pojęcia i oznaczenia wielkości przyjętych w metodzie modelowania charakterów ludzkich M. Mazura. „Postępy Cybernetyki” nr 2 1987 r. 7. Lechowski J., Analiza możliwości modelowania elektrycznego przepływu informacji w środowisku, w „Postępy Cybernetyki „ Nr 3 Ossolineum 1983 8. Lechowski J. Szczęście człowieka pojęciem globalnym we wspólnotowości, w: Materiały Międzynarodowej Konferencji „Współczesne problemy uniwersalizmu w Europie Środkowej i Wschodniej - WSPÓLNOTOWOŚĆ, REGIONALIZM, GLOBALIZM”, Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Uniwersalizmu, Warszawa 1996, s.106-108. 9. Lechowski J., Higiena psychiczna podstawą zdrowia fizycznego i szczęścia. „Zdrowie Psychiczne” nr 3-4, 1992. s.44-48. 10. Lechowski J, Implementacja maszynowa pakietu testów do diagnozy preferencji (predyspozycji) zawodowych - jako podstawy doboru kadrowego. Resortowy Program Badawczo Rozwojowy Urzędu Rady Ministrów Temat B. 12.7.
  • 52. 11. Lechowski J., Zarys teorii pola informacyjnego (Cybernetyczne podstawy teorii organizacji nauki)1973. Fragment pracy planowej Nr. Z-452 Zakładu Prakseologii PAN Problem resortowy 32.2 PAN 1973 12. Seligman Martin E.P, Prawdziwe szczęście. Psychologia pozytywna a urzeczywistnienie naszych możliwości trwałego spełnienia, Media Rodzina 2005 13. Tatarkiewicz Władysław, O szczęściu, Wydawnictwo Naukowe PWN 1985 14. „Dobre emocje wzmacniają odporność”, artykuł z gazety DZIENNIK.Pl ,16.11.2007 15. Kastory Bożena, „Skąd się bierze radość życia”, NEWSWEEK POLSKA artykuł Kobieta-Zdrowie, 12.03.2008 16. Redlińska Izabela, „Ludzie wierzący są bardziej szczęśliwi”, RZECZPOSPOLITA, 21.03.2008 17. Jesionek Robert, „Szczęście się ma, albo nie.”, CIO – Magazyn Dyrektorów IT, 30.05.2006 18. Byron Georgo Gordon, Giaur, eldonejo ZIELONA SOWA, 2003 19. Dąbrowska Maria, Noce i Dnie” , eldonejo GREG, Kraków, 2003 20. Molier , Skąpiec, eldonejo ZIELONA SOWA, 2007 21. Nałkowska Zofia, Granica, eldonejo ZIELONA SOWA, 2007 22. Orzeszkowa Eliza, Nad Niemnem, eldonejo ZIELONA SOWA, 2001 23. Prus Bolesław, Lalka, eldonejo ZIELONA SOWA, 2003 24. Saint-Exupery, Antoine de, Mały Książę, eldonejo ALGO, Toruń 2000 25. Sienkiewicz Henryk, Quo Vadis, eldonejo WDS, Wydawnictwo Diecezjalne Sandomierz, 2004 26. Shakespeare William, Makbet, eldonejo INTERART, 2004
  • 53. .